„Media publiczne nie mogą kłamać": węgierska telewizja państwowa zawiesza emisję wiadomości

Telewizor stojący w salonie: przed dużym regałem, za stolikiem kawowym i dwiema sofami. Na czarnym ekranie telewizora widnieje biały napis: „Media publiczne nie mogą kłamać. Przepraszamy za to, że robiliśmy to przez długie lata”.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, We wtorek główny kanał węgierskiej telewizji państwowej wyemitował komunikat z przeprosinami: „Media publiczne nie mogą kłamać"
    • Autor, Amy Walker
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 3 min

Główny kanał węgierskiej telewizji publicznej wstrzymał nadawanie wiadomości, a państwowe radio całkowicie przerwało emisję. Przyczyną są wysiłki Budapesztu, by uczynić media publiczne „niezależnymi i godnymi zaufania".

Były premier Viktor Orbán - odsunięty od władzy w kwietniowych wyborach, po 16 latach na stanowisku - ściśle kontrolował media państwowe.

Reforma mediów była kluczową obietnicą wyborczą nowego lidera Węgier, Pétera Magyara, który opisał niedawne zmiany jako „zakończenie transmisji propagandowych".

Zarówno kanał M1, jak i stacja radiowa Kossuth tymczasowo przestały nadawać we wtorek po południu. W telewizji publicznej pojawił się komunikat o treści: „Media publiczne nie mogą kłamać. Przepraszamy, że robiliśmy to przez długie lata".

Jego dalsza część brzmiała: „Media publiczne zostaną zreformowane tak, by stały się niezależne i godne zaufania. Nasz program informacyjny jest obecnie zawieszony. Bądźcie z nami!".

Według agencji informacyjnej AFP na częstotliwościach radia Kossuth nadawała zamiast niego stacja muzyki klasycznej Bartok Radio.

Kossuth - główne węgierskie radio publiczne - skupia się zwykle na wiadomościach, sprawach bieżących, sporcie i kulturze.

AFP dodała, że we wtorek po południu nie działały również strony internetowe kanału M1 i stacji Kossuth.

Spółka MTVA, która zarządza kanałem M1, poinformowała, że stacja tymczasowo wznowi nadawanie w nowym formacie, bez programów informacyjnych. Dodała, że serwisy informacyjne będą wprowadzane stopniowo i opracowywane przez nowy zespół redakcyjny.

„Historyczny dzień. Dziś propaganda nadawana w węgierskich mediach publicznych dobiegła wreszcie końca", stwierdził premier Magyar we wtorkowym wpisie na X.

„Kłamali w nocy, kłamali w ciągu dnia, kłamali na każdej częstotliwości. To już koniec," dodał.

Premier Węgier Peter Magyar rozmawia z mediami w dniu szczytu przywódców państw UE w Brukseli. 18 czerwca 2026 r. Źródło: Reuters / Laia Ros

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Nowy premier Péter Magyar obiecał wyborcom reformę mediów państwowych

Orbán nazwał zmiany „kolejnym przykładem tyranii Tiszy" - nowej węgierskiej partii rządzącej.

Zachęcił zwolenników, by zamiast mediów państwowych oglądali kanał Hir TV, powiązany z jego partią Fidesz.

Po zdobyciu władzy Magyar obiecywał Węgrom „zmianę reżimu". Jego partia Tisza odniosła miażdżące zwycięstwo w kwietniowych wyborach - dwa lata po tym, jak w marcu 2024 r. Magyar odłączył się od partii Orbána.

W kampanii Magyar mówił, że większość węgierskich mediów została przejęta przez sojuszników Orbána.

Twierdził, że sprzymierzone z Fideszem media emitują ubliżające kłamstwa o nim i jego partii. Mówił też, że od września 2024 r. nie pozwalano mu na wystąpienia w państwowej telewizji.

Kilka dni po wygranych wyborach Magyar pojawił się zarówno w radiu Kossuth, jak i w stacji M1. Potwierdził wtedy zamiar zawieszenia ich programów informacyjnych i powołania nowego regulatora mediów, mającego zapewnić wolność słowa.

Po dojściu Tiszy do władzy odeszli również głowni prezenterzy wiadomości i dyrektor ds. wiadomości TV2, komercyjnej stacji powiązanej z Fideszem.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska