Trump w cieniu szczytu NATO. Ankara i pytania o wydatki na obronę

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Henry Ridgwell
- Stanowisko, BBC News Polska
- Autor, Kamila Koronska
- Stanowisko, BBC News Polska
- Data publikacji
- Czas czytania: 8 min
Przywódcy państw NATO spotkają się we wtorek w Ankarze na dorocznym szczycie Sojuszu, którego gospodarzem będzie prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan.
Choć oczekuje się, że projekt deklaracji końcowej ponownie potwierdzi jedność NATO oraz zaangażowanie sojuszników w zasadę kolektywnej obrony, tegoroczne spotkanie ma koncentrować się mniej na nowych zobowiązaniach, a bardziej na realizacji tych już podjętych.
Jak wskazują analitycy think tanku Center for European Policy Analysis (CEPA), sekretarz generalny NATO Mark Rutte określa szczyt w 2026 roku jako szczyt poświęcony wdrażaniu uzgodnień.
Dwa poprzednie szczyty przyniosły przełomowe decyzje, w tym zobowiązanie wszystkich 32 państw członkowskich do dążenia do przeznaczania 5% PKB na cele związane z obronnością. W Ankarze przywódcy będą pod presją, by pokazać, że te deklaracje przekładają się na realne zdolności wojskowe.
"Naszym głównym oczekiwaniem wobec szczytu NATO jest osiągnięcie rezultatów, które wzmocnią solidarność i jedność Sojuszu, z uwzględnieniem wrażliwości poszczególnych sojuszników w kwestiach bezpieczeństwa narodowego" – powiedział prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan, cytowany przez agencję Reuters.
Oczekuje się, że ważną rolę podczas szczytu będzie odgrywał również Donald Trump. Jego wieloletnia krytyka niektórych państw NATO za niewystarczający wkład w funkcjonowanie Sojuszu nadal wpływa na dyskusje dotyczące wydatków obronnych oraz podziału obciążeń między sojusznikami.
Europejscy przedstawiciele liczą, że dobre relacje Trumpa zarówno z prezydentem Erdoğanem, jak i sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem pomogą zapewnić sprawny przebieg szczytu. Jednocześnie zachowują ostrożność w związku z utrzymującymi się napięciami po obu stronach Atlantyku po konflikcie z Iranem.
Czym jest NATO ?
NATO – czyli Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego – zostało utworzone w Waszyngtonie w 1949 roku przez 12 krajów: Belgię, Kanadę, Danię, Francję, Islandię, Włochy, Luksemburg, Holandię, Norwegię, Portugalię, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone.
Głównym celem NATO było powstrzymanie w Europie ekspansji byłego Związku Radzieckiego, czyli grupy komunistycznych republik, z włączeniem Rosji.
Członkowie NATO zgadzają się, że jeśli którykolwiek z nich zostanie zaatakowany, pozostałe będą go bronić.
Choć NATO nie ma własnych sił zbrojnych, w razie zagrożenia państwa członkowskie mogą wspólnie podjąć działania militarne.
Tak było w przypadku wojny w byłej Jugosławii w latach 1992–2004, gdy NATO wsparło ONZ, interweniując w konflikcie.
Organizacja koordynuje również plany wojskowe i przeprowadza wspólne ćwiczenia militarne.
W 2016 roku, podczas szczytu NATO w Warszawie, podjęto decyzję o rozmieszczeniu w Polsce i krajach bałtyckich batalionowych grup bojowych NATO.
Decyzję podjęto w związku z agresją Rosji na Ukrainę i nielegalną aneksją Krymu w 2014 roku, co skłoniło NATO do wzmocnienia wspólnej obrony w celu powstrzymania dalszej rosyjskiej agresji.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Ile krajów należy do NATO?
NATO liczy 32 członków w Europie i Ameryce Północnej — 12 krajów założycielskich oraz 20 państw, które dołączyły po 1949 r.
Wśród nich znajduje się wiele krajów Europy Wschodniej, które przystąpiły do NATO po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku: Albania, Bułgaria, Węgry, Polska, Czechy, Słowacja, Rumunia, Litwa, Łotwa i Estonia.

Finlandia — mająca 1,340 km granicy lądowej z Rosją — dołączyła w kwietniu 2023 roku. Szwecja została członkiem w marcu 2024 r.
Po dekadach neutralności oba kraje złożyły wniosek o członkostwo w maju 2022 roku, krótko po inwazji Rosji na Ukrainę.
O członkostwo ubiegają się również Ukraina, Bośnia i Hercegowina oraz Gruzja.
Kiedy Polska przystąpiła do NATO?
Polska przystąpiła do Sojuszu Północnoatlantyckiego 12 marca 1999 r., po długich staraniach dyplomatycznych oraz serii reform politycznych, militarnych i administracyjnych.
Reformy wojskowe obejmowały między innymi podjęcie działań na rzecz zwiększenia wyszkolenia i mobilności żołnierzy.
W sferze politycznej NATO wymagało, aby siły zbrojne podlegały cywilnym władzom, dlatego konieczne było przekonanie państw członkowskich, że polska armia jest podporządkowana demokratycznym instytucjom.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Robert Pszczel, polski dyplomata bezpośrednio zaangażowany w starania Polski o członkostwo w NATO, wspomina proces akcesji w komentarzu opublikowanym przez Ośrodek Studiów Wschodnich.
"Polska wykonała ogrom pracy w celu przystosowania się do standardów Sojuszu, wykorzystując pełnię możliwości oferowanych przez nowe formuły partnerstwa. Duże znaczenie miały konstruktywne podejście RP do współpracy regionalnej i jej aktywność na forach międzynarodowych."
Nastroje polityczne, zarówno w kontekście rozszerzenia NATO, jak i relacji z Rosją, stanowiły istotny czynnik, który wymagał żmudnych i przemyślanych działań dyplomatycznych, odzwierciedlających ambicje Polski.
Wysiłki te pozwoliły Polsce odpowiednio reagować na zmieniające się stanowiska państw członkowskich NATO, zwłaszcza w odniesieniu do postrzegania Rosji, "diametralnej" zmiany Niemiec wobec rozszerzenia Sojuszu oraz konsekwencji wojen bałkańskich, wspomina Pszczel.
Dlaczego Ukraina nie jest członkiem NATO?
Rosja konsekwentnie sprzeciwia się idei przystąpienia Ukrainy do NATO, obawiając się, że sprowadziłoby to siły Sojuszu zbyt blisko jej granic.
Jednak w 2008 r. NATO potwierdziło, że Ukraina ewentualnie będzie mogła przystąpić do Sojuszu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował o jak najszybsze przyjęcie Ukrainy do NATO.
Poprzedni szef NATO Jens Stoltenberg powiedział, że członkostwo Ukrainy w NATO jest „nieuniknione”, ale będzie mogło nastąpić dopiero po zakończeniu wojny z Rosją.
W 2008 r. państwa członkowskie NATO wyraziły poparcie dla przyszłego członkostwa Ukrainy w Sojuszu.

Źródło zdjęcia, Getty Images
NATO 3.0: Ile kraje członkowskie wydają na zbrojenia?
Poprzednim celem dla członków NATO było przeznaczanie do 2024 roku 2% wielkości swojej gospodarki (mierzonej PKB) na obronność.
Według szacunków NATO na 2025 rok wszystkie państwa sojuszu osiągnęły w ubiegłym roku poziom co najmniej 2%.
Nawet Hiszpania, wielokrotnie krytykowana przez Donalda Trumpa za niewystarczające wydatki na obronność, zdołała osiągnąć pułap 2%.
Obecnie członkowie NATO zobowiązali się do przeznaczania do 2035 roku 3,5% PKB na obronność oraz dodatkowych 1,5% na ochronę infrastruktury krytycznej i wzmacnianie odporności cywilnej, co ma pomóc w budowie nowego, wzmocnionego NATO 3.0.
W 2025 roku tylko trzy kraje — Polska, Litwa i Łotwa — wydawały na obronność ponad 3,5% PKB, choć Estonia była bardzo blisko osiągnięcia tego poziomu.

Źródło zdjęcia, Getty Images
W ujęciu nominalnym Stany Zjednoczone pozostają jednak zdecydowanie największym pojedynczym płatnikiem na obronność. W ubiegłym roku przeznaczyły na ten cel około 980 mld dolarów (3,681 złotych), co stanowiło 60% łącznych wydatków obronnych państw NATO.
USA są światowym supermocarstwem, utrzymującym zobowiązania wojskowe na całym świecie, a nie tylko w ramach NATO. W 2025 roku amerykański PKB był większy niż łączny PKB wszystkich pozostałych państw członkowskich Sojuszu.
Jednocześnie wydatki obronne Stanów Zjednoczonych spadły z 3,6% PKB w 2020 roku do szacowanych 3,2% PKB w 2025 roku.

Wydatki obronne pozostałych członków NATO – Kanady oraz europejskich państw sojuszu – wzrosły z 1,7% ich łącznego PKB w 2020 roku do szacowanych 2,3% w 2025 roku.
Wielka Brytania przeznaczyła na obronność 2,3% PKB w 2025 roku, co dało jej 14. miejsce wśród państw NATO pod względem udziału wydatków obronnych w PKB.
Brytyjski rząd zapowiedział, że zwiększy ten poziom do 2,5% PKB w 2027 roku, a jego ambicją jest podniesienie wydatków do 3% PKB w kolejnej kadencji parlamentu, która ma rozpocząć się w 2029 roku.
Londyn zobowiązał się również do realizacji nowego celu NATO, zakładającego przeznaczanie 3,5% PKB na obronność do 2035 roku.
Jak NATO zamierza bronić się przed Rosją?
W 2023 r. dowódcy NATO uzgodnili szczegółowe plany przeciwdziałania ewentualnym atakom Rosji w Arktyce, północnym Atlantyku, Europie Środkowej oraz w rejonie Morza Śródziemnego.
Liczba żołnierzy w Europie pozostających w gotowości bojowej została podniesiona z 40,000 do ponad 300,000. NATO wzmocniło również swoje siły przy granicy z Rosją, rozmieszczając osiem grup bojowych.
Jak kraje NATO wspierają Ukrainę?
NATO uznało inwazję Rosji na Ukrainę za „najpoważniejsze i bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa sojuszników”.
W obawie przed bezpośrednim konfliktem z Rosją, Sojusz nie wysłał wojsk na Ukrainę ani nie wprowadził strefy zakazu lotów nad jej terytorium.
Poszczególne państwa członkowskie wspierają jednak Ukrainę, wysyłając broń i sprzęt wojskowy.
Według niemieckiego instytutu badawczego Kiel Institute, Stany Zjednoczone przeznaczyły na wsparcie militarne dla Ukrainy 59,9 mld euro między lutym 2022 a październikiem 2024 r.
Państwa europejskie należące do NATO przekazały w tym samym okresie 52,6 mld euro.
Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy, Turcja i inne kraje przekazały Ukrainie m.in. broń przeciwpancerną, systemy obrony przeciwrakietowej (takie jak Patriot), działa artyleryjskie, czołgi i drony.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Ameryka, Wielka Brytania i Francja przekazały Ukrainie również pociski dalekiego zasięgu takie jak ATACMS oraz Storm Shadow/Scalp.
W sierpniu 2024 r. Ukraina otrzymała dwa myśliwce F-16 produkcji amerykańskiej, pierwsze z ponad 60 obiecanych przez państwa członkowskie NATO.
Od listopada 2024 r. USA i Wielka Brytania zezwoliły Ukrainie na wykorzystywanie ich rakiet do uderzeń na cele znajdujące się na terytorium Rosji.
Na czym polegają ćwiczenia NATO?
W styczniu i lutym 2025 r. siły NATO wzięły udział w ćwiczeniach wojskowych Steadfast Dart 25, które odbyły się w Bułgarii i Rumunii pod dowództwem armii brytyjskiej.
Żołnierze ćwiczyli scenariusze wzmacniania wschodnich granic NATO na wypadek potencjalnego ataku przeciwnika.
W 2023 r. dowódcy NATO przyjęli szczegółowe plany przeciwdziałania możliwym atakom Rosji w Arktyce, północnym Atlantyku, Europie Wschodniej oraz w rejonie Morza Śródziemnego.
Liczba wojsk w Europie pozostających w stanie podwyższonej gotowości wzrosła z 40 000 do ponad 300 000, a przy granicach z Rosją rozmieszczono osiem grup bojowych.
Edycja: Magdalena Mis












