Walka o głosy Pokolenia Z: jak rap zaczął napędzać węgierską politykę

Źródło zdjęcia, Soma Fábián
- Autor, Palko Karasz
- Stanowisko, BBC News Polska
- Czas czytania: 4 min
„Umieram tutaj, co to za wolny kraj," woła Beton.Hofi, jeden z najbardziej utytułowanych współczesnych węgierskich raperów na nagraniu ze swojego koncertu w Budapeszcie z 2022 r.
Publiczność odkrzykuje, powtarzając za nim wersy piosenki. „Piszę SMS-a do mamy, a Orban siedzi i patrzy," brzmi kolejny wers.
Jednak w nagraniu wyemitowanym na początku 2023 r. na antenie węgierskiego nadawcy publicznego M2 nazwisko premiera Węgier Viktora Orbana zostało wyciszone.
Według Dávida Sajó, krytyka muzycznego z węgierskiego portalu informacyjnego Telex, wers w piosence nawiązuje do śledztwa w sprawie rzekomego wykorzystywania przez węgierskie władze oprogramowania szpiegującego Pegasus do inwigilowania dziennikarzy i aktywistów.
W 2019 r. rzecznik węgierskiego rządu zaprzeczył, że miał jakąkolwiek wiedzę gromadzeniu danych, twierdząc, że Węgry są „demokratycznym, praworządnym państwem".
Nadawca publiczny M2 odrzucił zarzuty o cenzurę, które pojawiły się w lokalnych mediach po emisji koncertu Beton.Hofiego.
'Polityka mnie przyciąga'
Wydaje się, że ten epizod wzmocnił przekaz rapera – którego prawdziwe imię to Ádám Schwartz – krytyczny wobec społeczeństwa, kapitalizmu i rządu.
Oryginalny teledysk do utworu zatytułowanego Bagira (czarna pantera z Księgi dżungli Rudyarda Kiplinga - przyp.red.), który jest charakterystyczną dla Beton.Hofiego mieszanką odniesień literackich, krytyki społecznej i slangu z jego rodzinnego Budapesztu, ma niemal 20 mln wyświetleń na YouTubie.
Kolejny utwór, „I'm trapped", będący migawką lęków młodego Węgra w czasie kampanii wyborczej, przekroczył 12 mln odtworzeń w serwisie Spotify.
Schwartz, laureat prestiżowych węgierskich nagród muzycznych, którego piosenki regularnie trafiają na szczyty list przebojów, jest jednym z garstki artystów, którzy w ciągu ostatniej dekady zyskali rozgłos wśród przeważnie młodej publiczności.
Beton.Hofi - oraz ponad tuzin innych artystów otwarcie krytykujących obecny rząd - wystąpią na scenie w Budapeszcie dwa dni przed wyborami, podczas koncertu zorganizowanego przez pozapartyjną inicjatywę Polgári Ellenállás, na czele której stoi działacz opozycyjny Róbert Puzsér.

Źródło zdjęcia, Attila Kisbenedek/AFP via Getty Images
„Czuję, że moja muzyka potrafi łączyć Pokolenie X i Pokolenie Z," powiedział 34-letni Schwartz w rozmowie z BBC News Polska.
„Potrafię całkowicie utożsamić się z Pokoleniem Z. Mam poczucie, że edukacja, religia i to, co otrzymaliśmy od pokolenia naszych rodziców na temat tego, jak można sobie poradzić w życiu, okazały się – a przynajmniej moje pokolenie bardzo to odczuło – że te rzeczy niekoniecznie sprawdzają się w rzeczywistości".
„Wydaje mi się, że polityka przyciąga mnie znacznie bardziej, niż mogłoby to być uzasadnione," mówi Schwartz, wyjaśniając, że jego utwory koncentrują się na krytyce społeczeństwa i kapitalizmu, a nie wyłącznie na komentarzu politycznym.
Pokolenie Z: mówienie o prawach człowieka jest 'normalne'
Polityka nie zawsze była obecna w węgierskiej muzyce.
Zdaniem krytyka muzycznego Sajó „po upadku reżimu sowieckiego [pod koniec lat 80.] większość młodych ludzi była naprawdę optymistyczna. Nie było już granic, mogliśmy konsumować zachodnią sztukę i popkulturę. I myślę, że węgierska muzyka lat 90. była dość apolityczna właśnie z powodu tego ogromnego nowego odczucia, że jesteśmy teraz częścią Zachodu".
„Nawet muzyka punkowa w latach 90. była na Węgrzech w dużej mierze apolityczna," dodaje.
Jednak, jak mówi Sajó, gdy transmisja występu Beton.Hofiego została częściowo wyciszona w 2023 r., zapoczątkowało to reakcję łańcuchową. Zeszłego lata jej kulminacją było nie tylko masowe uczestnictwo ludzi w koncertach, ale również skandowanie antyrządowych haseł.
„Dla pokolenia Z mówienie o kwestiach społecznych i polityce oraz prawach osób LMBTQ i, wiesz, o podstawowej godności człowieka jest dla nich normalne," dodaje Sajó.
Zgodnie z raportem opublikowanym w 2024 r. przez National Democratic Institute z siedzibą w Waszyngtonie, liczba Węgrów w wieku 18–29 lat zainteresowanych polityką niemal się podwoiła między 2018 a 2024 r. – z 45 do 82%.
Tylko 13% z nich stwierdziło, że jest zadowolonych z sytuacji politycznej w kraju.
Walka o serca, umysły i głosy Pokolenia Z

Źródło zdjęcia, Márton Mónus/Reuters
W szczytowym momencie festiwalowego lata 2025 r., gdy publiczność skandowała hasła przeciwko rządzącej partii Fidesz, Viktor Orban wydawał się chętny do nawiązania kontaktu z młodszym pokoleniem przyznając, że mogą oni mieć odmienne poglądy polityczne.
„Z tego, co widzę, znając wielu młodych ludzi, na Węgrzech istnieją dwa rodzaje buntu, bo młodzi ludzie są jak dorośli: jedni są liberalni, a inni mają silne poczucie przynależności narodowej," powiedział podczas letniego wydarzenia konserwatywnego w Mathias Corvinus Collegium, największej prywatnej instytucji edukacyjnej na Węgrzech.
Wystąpił też w podcaście László Pityingera, rapera znanego jako Dopeman, chwaląc innych popularnych wykonawców, w tym Ákosa Kovácsa, znanego jako Ákos.
W lutym 2026 r. Viktor Orban dał upust frustracji wobec części młodych ludzi w orędziu o stanie państwa.
ń„Wielu młodych ludzi również jest z nami - znacznie więcej, niż byśmy sądzili. Większości z nich nie wystarcza fałszywy bunt, krzyczenie 'okropny Fidesz' na wydarzeniach. Oczywiście tacy ludzie też istnieją, ale i my w swoich czasach mieliśmy krzykaczy i salonowych rewolucjonistów".
Zgodnie z najnowszymi danymi agencji Median, zajmującej się badaniem opinii publicznej, 76% osób w wieku 18–29 lat w nadchodzących wyborach zagłosuje na opozycyjną partię Tisza.
10% planuje głosować na rządzący Fidesz, natomiast pozostałe 14% nie odpowiedziało lub nie potrafiło odpowiedzieć, będzie głosować na inną partię lub jeszcze nie zdecydowało.
W wyborach parlamentarnych na Węgrzech w 2022 r. 42% wyborców głosujących po raz pierwszy oddało głos na opozycję, a 23% na Fidesz.
Sondaże agencji Median sugerują również, że w niedzielnych wyborach opozycyjna partia Tisza zdobędzie większość dwóch trzecich.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis








