Kobiety osiągają „punkt krytyczny" płodności w 49. roku życia - nawet jeśli korzystają z komórek dawczyń

- Autor, Michelle Roberts
- Stanowisko, Redaktorka ds. zdrowia
- Data publikacji
- Czas czytania: 5 min
Najnowsze badania sugerują, że starsze kobiety mają mniejsze szanse na skuteczne leczenie niepłodności, nawet jeśli korzystają z komórek jajowych młodych dawczyń. Wyraźny spadek skuteczności obserwuje się od około 49. roku życia.
Eksperci, którzy przeanalizowali dane 1774 kobiet, twierdzą, że wyniki te podważają przekonanie, iż komórki jajowe od dawczyń mogą całkowicie „zresetować" zegar biologiczny. Jednocześnie podkreślają, że nie powinno to zniechęcać starszych par do podejmowania prób zajścia w ciążę.
U kobiet w wieku 49 lat i starszych ryzyko poronienia było dwukrotnie wyższe niż u kobiet w wieku od 35 do 40 lat. Starszym kobietom było również trudniej zajść w ciążę.
Zdaniem badaczy przyczyną mogą być związane z wiekiem zmiany w błonie śluzowej macicy, które w przyszłości mogą okazać się podatne na leczenie.
Starzenie się układu rozrodczego
Zdaniem badaczy w przyszłości możliwe może być opracowanie metod pozwalających przewidywać, zapobiegać lub ograniczać skutki starzenia się macicy.
Główna autorka badania, dr Beatrice Crestani z włoskiego ośrodka medycyny rozrodu wspomaganego, wyjaśnia, że starzenie się układu rozrodczego postrzegano dotychczas głównie jako problem dotyczący jajników.
Zakładano, że zastąpienie starszych komórek jajowych młodszymi od dawczyń pozwala „zresetować" zegar biologiczny.
"Nasze wyniki sugerują, że obraz jest bardziej złożony," mówi dr Crestani.
Badanie wykazało, że kobiety w wieku od około 35 do 40 lat miały 54-procentową szansę zajścia w ciążę dzięki komórkom jajowym od dawczyń i procedurze in vitro. W grupie kobiet w wieku 49 lat i starszych odsetek ten spadał do około 43 proc.
Odsetek żywych urodzeń zmniejszał się z 46 proc. do 32 proc., natomiast ryzyko poronienia wzrastało z 24 proc. do 38 proc.
Naukowcy zaobserwowali również związane z wiekiem zmiany w błonie śluzowej macicy, czyli endometrium – tkance, w której zagnieżdża się zapłodniona komórka jajowa lub zarodek i rozwija się ciąża.
Choć grubość endometrium była podobna u kobiet w różnych grupach wiekowych, jego kondycja pogarszała się wraz z wiekiem.
Dr Crestani podkreśla, że wyniki badania nie powinny zniechęcać kobiet do korzystania z komórek jajowych od dawczyń.
"Wskaźniki powodzenia leczenia pozostają znaczące nawet w bardziej zaawansowanym wieku," powiedziała.
Dodała jednak, że pacjentki powinny mieć świadomość, iż komórki jajowe od dawczyń nie są w stanie całkowicie wyeliminować skutków starzenia się układu rozrodczego, zwłaszcza po 49. roku życia.
W badaniu odsetek żywych urodzeń wynosił około 80 proc. wśród kobiet w wieku 35–40 lat oraz 62,5 proc. wśród kobiet w wieku co najmniej 49 lat, które zdecydowały się na transfer wszystkich dostępnych zarodków.
'Bądźmy szczerzy'
Sharon Marshall przez sześć lat, będąc po czterdziestce, bezskutecznie podchodziła do kolejnych prób zapłodnienia in vitro. W wieku 46 lat urodziła córkę, Betsey.
"Widzimy celebrytki, które rodzą dzieci pod koniec czwartej dekady życia, po pięćdziesiątce, a nawet później. Podziwiamy je i celebrujemy ich sukces. Nie wiemy jednak, przez jakie piekło musiały przejść," mówi.
"Patrząc wstecz, myślę, że większość moich czterdziestych urodzin spędziłam w stanie choroby i depresji. Całkowicie straciłam poczucie kontroli nad własnym ciałem. Raz za razem przechodziłam przez ten sam proces".
Jak wspomina, obiecała sobie, że zrezygnuje z leczenia, jeśli nie przyniesie ono efektów do czasu, gdy skończy 47 lat.
"Zanim w końcu się udało za siódmym razem, straciliśmy dwie ciąże," mówi.
Marshall przyznaje, że przez cały okres ciąży towarzyszył jej lęk.
"Ani przez chwilę nie czułam spokoju... aż do momentu, gdy się urodziła".
Odnosząc się do wyników nowego badania, powiedziała:
"Bądźmy szczerzy wobec kobiet, jeśli chodzi o trudności, z jakimi mogą się zmierzyć, i o to, jak trudno może być zajść w ciążę w starszym wieku".
"Zasługujemy na to, by wiedzieć".

Źródło zdjęcia, Getty Images
Eksperci podkreślają, że macica i jajniki różnych kobiet w podobnym wieku mogą być w różnym stanie.
W Wielkiej Brytanii - w przeciwieństwie do niektórych krajów Europy - nie obowiązuje prawny górny limit wieku dla leczenia metodą in vitro. Dla porównania w Grecji granicę tę wyznaczono na 54 lata.
Różnią się także limity wieku dla dawczyń komórek jajowych. W Indiach ustawa o technikach wspomaganego rozrodu (ART) przewiduje, że dawczyniami mogą być wyłącznie kobiety w wieku od 23 do 35 lat, i to tylko raz w życiu.
W Tajlandii dawczynie komórek jajowych muszą mieć od 20 do 35 lat, natomiast w Brazylii górna granica wieku wynosi 37 lat.
W Wielkiej Brytanii komórki jajowe mogą oddawać lub współdzielić kobiety do 36. roku życia.
Brytyjskie organy regulacyjne wymagają od prywatnych klinik oceny zarówno dobra przyszłego dziecka, jak i tego, czy biorczyni jest fizycznie zdolna do bezpiecznego donoszenia ciąży.
Wytyczne dla NHS - brytyjskiej państwowej służby zdrowia - zalecają, by oferować kobietom do 40. roku życia trzy cykle in vitro, a kobietom do 42. roku życia – jeden cykl.
Pacjenci korzystający z komórek jajowych od dawczyń zazwyczaj muszą samodzielnie pokryć koszty tej części procedury.
W Wielkiej Brytanii osoby poczęte dzięki nasieniu, komórkom jajowym lub zarodkom pochodzącym od zarejestrowanych dawców po 1 kwietnia 2005 roku mogą po ukończeniu 18 lat wystąpić o ujawnienie danych identyfikujących ich biologicznego rodzica-dawcę.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Wyniki badania zostały zaprezentowane podczas dorocznego kongresu Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii (ESHRE) oraz opublikowane na łamach czasopisma naukowego „Human Reproduction".
Komentując te ustalenia, prof. Borut Kovacic, przyszły przewodniczący ESHRE, powiedział, że naukowcy starają się lepiej zrozumieć „dialog", jaki zachodzi między zagnieżdżającym się zarodkiem a błoną śluzową macicy.
Dodał, że choć najnowsze badanie wskazuje na próg wiekowy związany z początkiem pogarszania się funkcji macicy, nie należy traktować go jako granicy absolutnej.
"Dostarcza ono ważnych informacji dla pacjentów i stanowi cenną podstawę dla przyszłych badań nad identyfikacją nowych biomarkerów starzenia się macicy," powiedział.
Dr Ippokratis Sarris, przyszły przewodniczący Brytyjskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu (British Fertility Society), podkreślił potrzebę dalszych badań. Zwrócił również uwagę, że ciąże u starszych kobiet mogą wiązać się z większym ryzykiem, dlatego pary rozpoczynające leczenie niepłodności powinny przejść szczegółową diagnostykę i otrzymać odpowiednie wsparcie oraz poradnictwo.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska












