Enhanced Games – zawody sportowe, na których dozwolony jest doping

Zawodnicy poruszają się wokół niebieskiej bieżni lekkoatletycznej i czterotorowego basenu. W tle góruje złoty wieżowiec Trump Tower. Na jednym z banerów widać informację o nagrodzie w wysokości miliona dolarów dla sportowców biorących udział w zawodach.
Podpis zdjęcia, Wnętrze areny, na której odbywają się Enhanced Games w Las Vegas
    • Autor, Shaimaa Khalil
    • Autor, Regan Morris
    • Relacja z, Las Vegas
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 6 min

W palącym słońcu Las Vegas ogromne billboardy reklamują hasło „Live Enhanced" (pol. żyj w ulepszonej wersji), podczas gdy donośny głos spikera przedstawia brytyjskiego pływaka Bena Prouda i innych zawodników.

Na nowej, otwartej arenie odbywa się jedno z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń sportowych ostatnich lat – Enhanced Games (pol. Ulepszone Igrzyska).

To jak igrzyska olimpijskie na sterydach. Dosłownie.

W niedzielnych, inauguracyjnych zawodach wzięły udział dziesiątki elitarnych sportowców, którzy stosowali środki dopingujące, by próbować bić rekordy świata w lekkoatletyce, podnoszeniu ciężarów i pływaniu.

Jedyną Polką, która wystartowała w zawodach, była pływaczka Natalia Fryckowska. Rywalizowała na dystansie 100 metrów stylem dowolnym i zajęła czwarte miejsce.

Do zdobycia było około 25 mln dolarów (91 mln złotych), w tym nagrody pieniężne dla zwycięzców. Za rekord świata w niektórych konkurencjach przewidziano bonus w wysokości 1 mln dolarów (3,6 mln złotych), o który ubiegał się m.in. sprinter z USA Fred Kerley.

Stosowane środki muszą być legalne i zatwierdzone przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA). Jednak substancje takie jak testosteron czy hormon wzrostu – zakazane przez Światową Agencję Antydopingową – są tutaj nie tylko dozwolone, ale wręcz promowane i dostępne w sprzedaży na stronie zawodów.

Projekt powstał w 2023 roku z inicjatywy przedsiębiorców Arona D'Souzy i Maximiliana Martina i przyciągnął wsparcie znanych inwestorów, w tym miliardera Petera Thiela oraz Donalda Trumpa Jr.

Eksperci ds. zdrowia ostrzegają, że sterydy anaboliczne i hormony wzrostu mogą prowadzić m.in. do udarów i uszkodzeń układu sercowo‑naczyniowego.

Organizatorzy twierdzą, że Enhanced Games przesuwają granice ludzkich możliwości, natomiast krytycy – zwłaszcza ze środowiska olimpijskiego – uznają je za zaprzeczenie idei i zasad uczciwej rywalizacji.

'Jesteśmy otwarci i szczerzy'

Zawodnik rozmawia z mediami przed zawodami, gestykulując i wskazując na swoją twarz w trakcie wypowiedzi.

Źródło zdjęcia, AFP/Getty Images

Podpis zdjęcia, Amerykański sprinter Fred Kerley jest jednym z uczestników Enhanced Games

„Nie trzeba ulegać presji ani stosować dopingu, aby być najlepszym" – mówi Travis Tygart, dyrektor Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA).

W rozmowie z BBC podkreśla, że choć system kontroli antydopingowej na igrzyskach ma swoje słabości, rozwiązaniem powinna być jego reforma, a nie sięganie po doping.

Jego zdaniem sportowcy muszą mieć pewność, że igrzyska są wolne od dopingu, a oszustwa nie będą tolerowane.

„Nie chcemy, by dzieci mówiły: 'żeby zdobyć medal olimpijski, mając 18 czy 20 lat, muszę codziennie wstrzykiwać sobie potencjalnie niebezpieczny lek w pośladek'".

Z kolei firma Enhanced, stojąca za organizacją zawodów, twierdzi, że jedynie ujawnia to, co – jej zdaniem – od dawna dzieje się w sporcie: wielu zawodników oszukuje i potajemnie stosuje środki dopingujące.

Hafthor Bjornsson siedzi przy stole konferencyjnym z mikrofonami, w tym z mikrofonem z czerwonym pokrowcem, a także z dyktafonem i dwoma smartfonami położonymi na blacie. Przed nim stoi tabliczka z napisem „THOR BJÖRNSSON”. Wokół znajdują się osoby trzymające kamery, mikrofon na wysięgniku oraz selfie stick z telefonem. W tle widoczna jest niebieska ściana z napisem „ENHANCED GAMES Las Vegas 2026”.

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Podpis zdjęcia, Hafthor Bjornsson zagrał Górę w serialu 'Gra o tron'

Zgromadzeni w sali balowej kasyna Resorts World zawodnicy Enhanced Games przez dwie godziny odpowiadali na pytania mediów. Jednak tylko jeden z nich – siłacz Hafthor Bjornsson, który zamierzał pobić własny rekord w martwym ciągu wynoszący 510 kg – ujawnił, jakie środki przyjmuje. Pozostali sportowcy unikali odpowiedzi.

Bjornsson, znany z roli Góry w serialu „Gra o tron", mówi, że otwarcie przyznaje się do stosowania sterydów, ponieważ w świecie profesjonalnych strongmanów jest to akceptowane.

Amerykańska sprinterka Shania Collins podkreśla, że fakt, iż uczestnicy zawodów przyznają się do dopingu, daje im – jej zdaniem – większą wiarygodność niż w przypadku osób oszukujących w ukryciu.

„Jesteśmy od początku otwarci, szczerzy i transparentni," mówi w rozmowie z BBC. „Jak można podważać naszą wiarygodność, skoro mówimy o tym wprost?"

Niektóre organizacje zarządzające sportem publicznie skrytykowały zawodników za decyzję o udziale w tych zawodach.

Szef UK Athletics, Jack Buckner, powiedział, że był „zszokowany", gdy ujawniono, że były brytyjski sprinter Reece Prescod zapisał się na zawody w styczniu. Brytyjska Agencja Antydopingowa (UKAD) określiła wydarzenie jako „lekkomyślne przedsięwzięcie".

Tymczasem brytyjska federacja pływacka GB Aquatics zapowiedziała, że pływak Ben Proud nie będzie już powoływany do reprezentacji olimpijskiej Wielkiej Brytanii, jeśli weźmie udział w Enhanced Games.

W grze są duże pieniądze

Proud, który zdobył srebrny medal na 50 m stylem dowolnym podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, liczył na pobicie rekordu świata przy użyciu środków dopingujących i wygranie miliona dolarów.

Ostatecznie nie udało mu się pobić rekordu. Gdyby tego dokonał, mógłby otrzymać bonus w wysokości miliona dolarów. Za zwycięstwo bez rekordu przewidziano 250 tys. dolarów (909 tys. złotych).

„W sporcie nie ma pieniędzy," powiedział Proud w rozmowie z BBC przed zawodami. „Miałem 30 lat i właśnie zdobyłem srebrny medal – jaką drogę dalej wybrać?"

Proud, który spotkał się z szeroką krytyką za udział w Enhanced Games, twierdzi, że zdobycie takich pieniędzy zajęłoby 13 lat wygrywania mistrzostw świata.

Organizatorzy już wcześniej wypłacili jednemu z pływaków milion dolarów za pobicie rekordu podczas testowych zawodów poprzedzających główną rywalizację.

Spośród 42 sportowców startujących w zawodach większość korzysta z testosteronu, a część także z hormonu wzrostu i stymulantów, takich jak Adderall.

Nie wszyscy jednak stosowali doping – część zawodników wystartowała bez użycia środków wspomagających.

Amerykański pływak Hunter Armstrong powiedział, że „zdecydowanie" nie chce sięgać po doping, dodając: „Zawsze byłem dumny z tego, że zaszedłem tak daleko dzięki swojemu naturalnemu talentowi."

Armstrong wystartował bez dopingu i wygrał 250 tys. dolarów, pokonując sportowców, którzy stosowali doping.

Pływak zamierza wrócić do rywalizacji o udział w igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Nie jest jednak jasne, czy będzie to możliwe, biorąc pod uwagę sprzeciw wielu organizacji sportowych odpowiedzialnych za selekcję zawodników.

Dyrektor amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA), Travis Tygart, powiedział BBC, że jeśli sportowiec przejdzie testy antydopingowe wymagane do kwalifikacji olimpijskiej, nic nie stoi na przeszkodzie jego startowi z punktu widzenia przepisów antydopingowych. Zwrócił jednak uwagę, że federacja World Aquatics zapowiedziała już możliwość zakazu startów dla pływaków biorących udział w Enhanced Games.

Hunter Armstrong stoi w basenie, opierając rękę o jego krawędź.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Amerykański pływak Hunter Armstrong wystartował w zawodach bez dopingu i wciąż liczy na zakwalifikowanie się do olimpijskiej reprezentacji USA

Szersze obawy

Na początku tego miesiąca firma Enhanced Group – stojąca za organizacją zawodów – zadebiutowała na nowojorskiej giełdzie.

Jednocześnie samo wydarzenie wydaje się być wykorzystywane jako okazja do sprzedaży online środków i suplementów poprawiających wydolność organizmu.

Budzi to szersze obawy, zwłaszcza w czasie, gdy media społecznościowe są pełne ofert sprzedaży nieregulowanych peptydów oraz presji, by wyglądać w określony sposób.

Joe Vennare, założyciel platformy Fitt Insider analizującej branżę zdrowia, uważa, że normalizacja stosowania środków dopingujących może mieć nieprzewidywalne skutki zdrowotne i kulturowe.

Podkreśla, że ludzie mają prawo korzystać z legalnych metod medycznych, ale obawia się, że niektórzy robią to kosztem dbania o kondycję i zdrową dietę.

„Dzieci używają filtrów w mediach społecznościowych i poddają się zabiegom botoksu," mówi w rozmowie z BBC. „Zmagają się z dysmorfią ciała – zwłaszcza młodzi mężczyźni, i to na niespotykaną dotąd skalę."

Vennare zaznacza, że Enhanced Games odzwierciedlają te problemy, ale nie są ich przyczyną.

„To problem, z którym muszą zmierzyć się rodzice, kultura i całe społeczeństwo."

Widok na arenę Enhanced Games w Resorts World w Las Vegas.

Źródło zdjęcia, Imagn Images/Reuters

Podpis zdjęcia, Arena Enhanced Games w Las Vegas

Zawodnik Enhanced Games James Magnussen zgadza się z tym. Australijski pływak podkreśla, że rodzice powinni kontrolować, co oglądają ich dzieci, i brać za to odpowiedzialność – zaznacza jednak, że firma Enhanced nie jest „skierowana do dzieci".

„To firma rozrywkowa i produkt skierowany do osób zainteresowanych długowiecznością i zwiększaniem wydolności ludzkiego organizmu," dodaje.

Krytyka Enhanced Games raczej szybko nie ucichnie, ale ani zawodnicy, ani publiczność nie wydają się nią przejmować.

W tle pojawiają się rozmowy o biohackingu i przesuwaniu granic ludzkich możliwości – co rodzi pytanie, czy sport staje się polem testowym dla szerszych zmian kulturowych.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Nicole Frydrych