Czy globalna kariera odbiera BTS k‑popową tożsamość?

    • Autor, Yuna Ku
    • Stanowisko, BBC Korean
  • Czas czytania: 4 min

„BTS 2.0 dopiero się zaczyna!,'' ogłosił J‑Hope, stojąc obok pozostałych sześciu członków największego zespołu na świecie.

Był 21 marca.

Po długiej przerwie J‑Hope, RM, Suga, Jin, Jimin, V i Jungkook ponownie pojawili się na scenie.

Ich sylwetki wyłaniały się na tle łuku ekranów LED otaczających historyczną bramę królewskiego pałacu w Seulu, a wiwatujące tłumy wypełniały ulice.

Dziesiątki tysięcy widzów zgromadziły się, by zobaczyć występ, a ponad 18 milionów obejrzało godzinny koncert podczas transmisji na żywo.

Była to starannie przygotowana zapowiedź nadchodzącej światowej trasy BTS, ukazująca naturalną więź między członkami zespołu — jakby ostatnie trzy lata rozłąki, związanej ze służbą wojskową i solowymi karierami, w ogóle nie miały miejsca.

Grupa znajduje się dziś pod presją: starych i nowych fandomów, koreańskich i globalnych, artystycznej tożsamości i komercyjnych oczekiwań, twórczych instynktów członków grupy i szerszej strategii.

Wszystko to prowadzi do jednego, trudnego pytania: czy BTS, próbując podbić świat, nie odchodzi za bardzo od K‑popu?

W Korei część fanów zastanawia się, jak bardzo koreański jest nowy album Arirang – mimo, że nosi nazwę ukochanej pieśni ludowej, której fragment pojawia się w otwierającym płytę hip‑hopowym Body to Body.

Inni z kolei kwestionują użycie języka angielskiego oraz listę producentów – od amerykańskiego DJ‑a Diplo i australijskiego twórcy Kevina Parkera, po hiszpańskiego muzyka El Guincho.

Oskarżają Hybe i BTS o pogoń za lukratywnym zachodnim rynkiem kosztem oryginalności.

To właśnie te napięcia pokazują, gdzie BTS znajduje się dziś — tuż przed startem największej trasy w historii K‑popu.

Tęsknota za erą Dark & Wild

Ich wczesna muzyka, często reprezentowana przez pierwszy pełny album Dark & Wild z 2014 r., była mocno zakorzeniona w hip‑hopie opartym na intensywnych bitach.

Energetyczne koreańskie teksty mówiące o frustracjach, presji i marzeniach młodych ludzi trafiały do fanów próbujących przetrwać w skrajnie konkurencyjnej i wyczerpującej codzienności.

Członkowie zespołu zawsze podkreślali, że ich muzyka dojrzewa razem z nimi.

Dziś, gdy większość z nich jest już po trzydziestce, śpiewają o nieustającej presji sławy – jak zmęczeni dorośli w utworze Normal: „Chciałbym mieć choć minutę, żeby po prostu się wyłączyć".

Niektórzy słuchacze dostrzegają ciągłość w dopracowanym, eksperymentalnym brzmieniu Arirang, współtworzonym przez amerykańskich producentów i inżynierów dźwięku.

Jednak inni twierdzą, że album jest zbyt mocno „wyprodukowany" i brakuje mu surowej energii, która charakteryzowała Dark & Wild.

Hybe a BTS

Paradoksalnie, dla części Koreańczyków mocne podkreślenie koreańskiego dziedzictwa sprawiło, że trudniej jest im nawiązać więź z tym albumem.

Wykorzystanie Arirang jako motywu przewodniego wydało im się zbyt celowe i nadmiernie zaplanowane.

Hybe zbudowało BTS, ale to BTS przekształciło Hybe w potęgę.

Korea Południowa zaczęła postrzegać ich sukces jako narzędzie dyplomacji – zespół często przedstawiano jako ambasadorów kraju, a nawet świata, od wizyt w Białym Domu i ONZ po udział w najważniejszych wydarzeniach państwowych.

BTS wygenerowało miliardy przychodów nie tylko z muzyki, ale także z gadżetów, reklam i nieustannie publikowanych treści.

Dzięki temu Hybe mogło rozwijać się agresywnie, a ostatecznie nawet wejść na giełdę.

W świecie K‑popu, gdzie agencje słyną z kontrolowania artystów, część komentatorów wskazuje Hybe jako główny powód kierunku obranego na nowym albumie, twierdząc, że BTS uległo ich oczekiwaniom.

Jednak inni uważają, że album pokazuje raczej złożone negocjacje i kompromisy, które dobrze oddaje film dokumentalny.

Przekaz dla fandomu

Dla BTS pytania o autentyczność i przesłanie od zawsze były fundamentem lojalności ich fandomu, czyli ARMY.

Od początku kariery członkowie zespołu regularnie pojawiali się w filmikach, dzielili się swoimi przemyśleniami i zwracali się bezpośrednio do fanów.

W 2015 r. rozpoczęli popularną serię Run BTS, w której wspólnie grają w gry i spędzają ze sobą czas.

Kiedy wydali swoje w pełni anglojęzyczne single – chwytliwe Dynamite i Butter – byli już gotowi postawić na jasne, dyskotekowe brzmienie, stanowiące odejście od ich hip‑hopowych korzeni.

Te utwory otworzyły im drogę do występów i nominacji Grammy, pierwszych w historii dla artysty K‑popu, choć ostatecznie nie zdobyli nagrody.

A teraz, wraz z Arirang, wydaje się, że wykonali kolejny zwrot – tym razem robią znacznie wyraźniejszy ukłon w stronę swoich koreańskich korzeni.

Czasem taki wizerunek pęka pod bezlitosnym blaskiem południowokoreańskiego życia celebrytów, w którym rzadko jest miejsce na jakąkolwiek słabość.

A gdy BTS znów wyjdzie na scenę i powróci do Weverse, to właśnie ich fandom oraz ich imponujące występy zadecydują o ostatecznej ocenie tego powrotu.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Julita Waleskiewicz