Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Rynki predykcyjne przeżywają boom. Dlaczego są tak kontrowersyjne?
- Autor, Zsofia Paulikovics
- Stanowisko, BBC News Polska
- Czas czytania: 6 min
Pewnej nocy na początku marca 2026 r. amerykańska platforma rynku predykcyjnego Polymarket zarchiwizowała aktywny zakład, w którym użytkownicy obstawiali prawdopodobieństwo detonacji broni jądrowej w dowolnym miejscu na Ziemi przed rokiem 2027.
Stało się to po krytyce w mediach społecznościowych – w tym ze strony amerykańskich ustawodawców – dotyczącej nieodpowiedzialności takiego zakładu, zwłaszcza po odnotowaniu podejrzanej aktywności na platformie tuż przed pierwszymi atakami USA i Izraela na Iran 28 lutego i śmiercią ajatollaha Alego Chameneiego.
Rynki predykcyjne, takie jak Polymarket, który zaczął działalność w 2020 r., oraz jego rywal Kalshi – również z siedzibą w USA, uruchomiony w 2018 r., to internetowe platformy bukmacherskie.
Użytkownicy mogą na nich obstawiać wyniki rzeczywistych wydarzeń: od niewinnych - na przykład jaka piosenka będzie numerem jeden na Spotify w tym tygodniu, przez surrealistyczne - czy USA potwierdzą istnienie kosmitów przed 2027 r., po przerażające - czy Rosja zaatakuje Polskę przed 30 czerwca 2026 r.
Ich oferta jest podobna do tradycyjnych serwisów bukmacherskich, z tą różnicą, że zamiast centralnego bukmachera – czyli „domu" – użytkownicy handlują między sobą.
Dyskusja wokół rynków predykcyjnych nie kończy się jednak na kontrowersjach związanych z wydarzeniami, które można obstawiać – ich status prawny również stanowi szarą strefę, a coraz więcej krajów wprowadza regulacje mające je zakazać.
W Unii Europejskiej nie ma jednej polityki regulującej rynki predykcyjne, ale są one nielegalne w większości krajów europejskich - w tym w Polsce - choć można mieć do nich dostęp za pośrednictwem VPN.
W Wielkiej Brytanii są one uznawane za „pośrednika zakładów" i - jako podlegające Komisji ds. Hazardu - muszą uzyskać licencje hazardowe oraz spełniać wymogi dotyczące ochrony konsumentów, przeciwdziałania praniu pieniędzy i zapobiegania przestępczości.
30‑letnia współzałożycielka Kalshi, Luana Lopes Lara, powiedziała w podcaście BBC Business Daily, że platforma posiada funkcje odpowiedzialności handlowej, takie jak limity i przerwy, które – jej zdaniem – skłaniają także inne branże do wprowadzania podobnych zabezpieczeń.
„W hazardzie lub kasynach handlujesz przeciwko domowi i dom zawsze wygrywa. My funkcjonujemy jak rynek – jak rynki opcji i kontraktów terminowych," powiedziała Lara.
„Nie zarabiamy, gdy ludzie przegrywają, i nie ustalamy cen," dodała.
Lara uważa, że „bezstronne dane", jakich dostarczają rynki predykcyjne, są ważną alternatywą dla tradycyjnych sondaży, które „z dnia na dzień stają się coraz gorsze".
Zakłady takie jak „Czy w Gazie wystąpi skrajny głód w 2025 r.?" lub „Ile osób deportuje administracja Donalda Trumpa?" są – jak stwierdziła – „bardzo istotną częścią polityki prezydenta Stanów Zjednoczonych, na którą głosowało wiele osób."
Prawna szara strefa
Polymarket i Kalshi są wyceniane odpowiednio na 9 mld i 11 mld dolarów (44 mld i 54 mld zł).
Po zakazie w 2022 r. związanym ze sporem regulacyjnym, Polymarket wznowił działalność jako regulowana giełda finansowa w 2025 r. po uzyskaniu licencji od Komisji ds. Obrotu Kontraktami Terminowymi na Towary.
Kalshi działa na podstawie takiej licencji od 2020 r. Obu firmom grożą pozwy w kilku stanach USA, które argumentują, że powinny być traktowane jako nieposiadające licencji podmioty hazardowe.
Komisja ds. Obrotu Kontraktami Terminowymi na Towary reguluje obrót towarami – takimi jak ropa naftowa czy produkty rolne – w odróżnieniu od papierów wartościowych, takich jak akcje i obligacje. Tradycyjnie rynek papierów wartościowych jest znacznie ściślej regulowany.
Dla niektórych, jak 23‑letnia Gigi Alcaraz, płatna influencerka Kalshi, ten brak regulacji stanowi część atrakcyjności.
Alcaraz buduje własny rynek predykcyjny skoncentrowany na prognozach opartych na kulturze. „Bardzo trudno jest działać w finansach, gdy trzeba przestrzegać tak wielu regulacji," powiedziała.
Dustin Gouker, ekspert ds. hazardu i redaktor newslettera o rynkach predykcyjnych Event Horizon stwierdził, że podczas gdy w większości miejsc na świecie hazard jest ściśle regulowany, rynki predykcyjne „funkcjonują poza tym porządkiem".
„W USA widzę problemy, ponieważ to pojawiło się niemal z dnia na dzień," powiedział Gouker.
„Branża praktycznie nie istniała aż do końca 2024 r., kiedy Kalshi zaczęło przyjmować zakłady, [więc] dopiero zaczynamy przyglądać się temu, jak je regulować lub jak powinny funkcjonować".
Zakłady z wykorzystaniem poufnych informacji
Mówi się, że rynki predykcyjne opierają się na „mądrości tłumu" i idei, że ludzie chętniej stawiają pieniądze na sprawy, o których mają specjalistyczną wiedzę.
Krytycy tego modelu argumentują jednak, że posiadanie finansowej stawki w wyniku czyni te rynki podatnymi na manipulacje i handel oparty na poufnych informacjach.
W listopadzie 2025 r. interaktywna mapa opublikowana przez amerykański think tank Institute for the Study of War (ISW) została wewnętrznie zmieniona tak, by pokazywać, że Rosja przejęła kontrolę nad miastem Myrnohrad we wschodniej Ukrainie.
Stało się to tuż przed rozstrzygnięciem zakładu na Polymarket dotyczącego tego, czy miasto zostanie zdobyte przed zapadnięciem zmierzchu; zakład zakończył się na korzyść tych, którzy obstawili „tak".
W oświadczeniu, które nie odnosiło się do Polymarket, ISW stwierdził, że „ta edycja nie była elementem oceny autoryzowanych zmian mapy ani tego dnia, ani w jakimkolwiek innym dniu."
Pracownik, który wcześniej figurował jako twórca codziennych map Ukrainy przygotowywanych przez ISW został później usunięty ze strony internetowej instytutu.
Kalshi oświadczyło, że nie toleruje handlu opartego na poufnych informacjach na swojej platformie.
W lutym 2026 r. edytor YouTubera Mr Beast oraz były kandydat na gubernatora Kalifornii Kyle Langford zostali pierwszymi osobami ukaranymi grzywną i tymczasowo zawieszonymi przez Kalshi po wykorzystaniu „istotnych informacji niepublicznych" przy zawieraniu zakładów. Langford obstawiał wyniki dotyczące własnej kandydatury.
W marcu 2026 r. Kalshi ogłosiło wprowadzenie „nowych technologicznych barier ochronnych", które prewencyjnie blokują polityków, sportowców i inne osoby przed handlem na określonych rynkach politycznych i sportowych.
Firma włączyła również do swoich kampanii reklamowych hasło „Zakazujemy handlu opartego na informacjach poufnych".
Dokładniejsze niż sondaże?
Obstawianie wyników wydarzeń politycznych nie jest nowym zjawiskiem.
Poprzedza internet: podczas wyborów prezydenckich w USA w 1916 r. zawierano zakłady o wartości dziesiątek milionów dolarów, łącznie przekraczające 200 mln dolarów (po uwzględnieniu współczesnej wartości pieniądza).
Z czasem hazard wyborczy został uznany za nielegalny i zabroniony – podobnie jak wczesne internetowe rynki predykcyjne, takie jak Newsfutures.com, które przyjmowały zakłady dotyczące m.in. wojny w Iraku.
Rynki predykcyjne zawdzięczają swój obecny rozkwit częściowo trafności prognoz dotyczących wyników wyborów.
Kursy Polymarket przewidziały reelekcję Donalda Trumpa w 2024 r., podczas gdy wiele sondaży opinii publicznej faworyzowało Kamalę Harris.
Z kolei użytkownicy Kalshi prognozowali zwycięstwo Zohrana Mamdaniego w wyborach na burmistrza Nowego Jorku w 2025 r.
„Po raz pierwszy zainteresowałem się rynkami predykcyjnymi ze względu na ich wpływ w sezonach wyborczych," powiedział BBC News Polska użytkownik Polymarket z Węgier, który chciał pozostać anonimowy.
Śledził kursy Polymarket dotyczące wyborów w Rumunii w 2025 r., gdzie mieszka jego rodzina, a obecnie obserwuje je w kontekście nadchodzących wyborów parlamentarnych na Węgrzech, gdzie kursy sprzyjają kandydatowi opozycji Peterowi Magyarowi.
'Bliżej prawdy'
Polymarket i Kalshi zawarły umowy z amerykańskimi organizacjami medialnymi Dow Jones i CNN.
Na mocy tych porozumień wskaźniki rynków predykcyjnych oraz dane będą w czasie rzeczywistym włączane do relacji informacyjnych. Co jednak jest stawką, gdy wymiana informacji zaczyna podążać za logiką rynku?
„Gdy patrzę na rynek predykcyjny, zawsze myślę: jakie jest źródło?" powiedział BBC News Polska brytyjski użytkownik Polymarket i młodszy trader opcji w globalnej firmie inwestycyjnej zajmującej się kryptowalutami.
„Nie uważam rynków predykcyjnych za dobre źródło informacji. Uważam jednak, że są dobrym źródłem propagandy".
„Rynki predykcyjne same w sobie nie są wiadomościami," mówi ekspert ds. hazardu Gouker.
„Podają nam prawdopodobieństwo wystąpienia pewnych rzeczy: 'Czy rząd Stanów Zjednoczonych zostanie zamknięty?' 'Co Rezerwa Federalna zrobi z stopami procentowymi?' To jest interesujące. Myślę, że zagrożenie pojawia się wtedy, gdy mówi się o nich jak o 'czystej prawdzie'. Tym nie są".
Racjonaliści – społeczność myślicieli, która wyłoniła się z Doliny Krzemowej w latach 2010. – postrzegają rynki predykcyjne jako „maszyny prawdy": mierzalną, zdecentralizowaną metodę zbierania informacji stanowiącą alternatywę dla mediów i komentatorów.
Ekonomista Robin Hanson, uznawany za jednego z ojców założycieli rynków predykcyjnych, bada je od początku lat 90.
„Gdy pojawiło się dziennikarstwo, ówczesne władze nie były nim zachwycone," mówi Hanson. „Oskarżały je o niski poziom i sensacyjność".
„Niemal wszystkie zarzuty, które słyszymy wobec rynków predykcyjnych, można postawić także innym instytucjom, w tym dziennikarstwu".
Alcaraz, płatna influencerka, twierdzi, że jej celem nie jest jedynie zysk.
„Chodzi po prostu o to, by być 'na plusie', nauczyć się zarządzać ryzykiem i prowadzić własne badania," mówi.
„Rynki predykcyjne są pod każdym względem bliżej prawdy. Poszukuję prawdy, handlując na tym rynku".
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis