Watykan: u papieża wykryto raka płuca, ale operacja zakończyła się powodzeniem

Papież Leon XIV przybywa do szpitala. Za nim podążają ochroniarze, a za barierkami stoją dziesiątki osób, które unoszą telefony, by zrobić mu zdjęcie.
Podpis zdjęcia, Papież Leon XIV przybył we wtorek do rzymskiej kliniki Gemelli przed operacją płuca.
    • Autor, Sarah Rainsford
    • Autor, Olivia Ireland
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Watykan poinformował w komunikacie medycznym, że u papieża Leona XIV zdiagnozowano raka płuca, jednak operacja usunięcia dolnego płata prawego płuca zakończyła się powodzeniem.

71-letni papież przeszedł we wtorek trwającą 90 minut operację w rzymskiej Poliklinice Gemelli. Po zabiegu zdiagnozowano u niego gruczolakoraka płuca.

„Operacja zakończyła się sukcesem i nie wystąpiły żadne powikłania," podał Watykan. „Po zabiegu papież wybudził się bez problemów i po krótkiej obserwacji wrócił do swojej sali," dodano.

Watykan poinformował również, że guz wykryto podczas rutynowych badań. Oczekuje się, że papież pozostanie w szpitalu przez około tydzień.

Wcześniej przed szpitalem przez wiele godzin gromadziły się tłumy oczekujące na papieża.

Gdy przejeżdżał, zgromadzeni pozdrawiali go i składali życzenia powrotu do zdrowia. Papież odpowiadał uśmiechem i machaniem przez opuszczoną tylną szybę samochodu.

Przed wejściem do szpitala przywitał go personel. „Przykro mi," powiedział jeden z pracowników, na co papież odpowiedział uśmiechem i wzruszeniem ramion. „Jesteśmy tu dla ciebie," zapewniono go.

W komunikacie Watykan podał, że usunięto cały dolny płat prawego płuca papieża, aby mieć pewność, że zmiana nowotworowa została usunięta w całości.

Źródło watykańskie przekazało agencji AFP, że prowadzone są dalsze badania mające sprawdzić, czy nowotwór nie zdążył się rozprzestrzenić.

Sam Leon XIV poinformował w niedzielę o planowanej operacji. Ogłosił to z balkonu na placu św. Piotra po odmówieniu modlitwy Anioł Pański.

Powiedział, że guzek wykryty w jego płucu był „niewielki" i został wykryty „na bardzo wczesnym etapie", ale lekarze zalecili jego usunięcie.

Papież Leon XIV podczas niedzielnego przemówienia z balkonu bazyliki św. Piotra.
Podpis zdjęcia, Papież Leon XIV ogłosił informacje o planowanej operacji podczas niedzielnej modlitwy na placu św. Piotra w Rzymie.

Operację papieża przeprowadził zespół chirurgii klatki piersiowej Polikliniki Gemelli. Wcześniej odwołano wszystkie jego publiczne zobowiązania do 20 października, aby zapewnić mu czas na rekonwalescencję.

Guzki w płucach są stosunkowo częste i nie zawsze okazują się nowotworowe. Watykan poinformował jednak, że badania potwierdziły u papieża gruczolakoraka płuca, „zgodnie z podejrzeniami wynikającymi z badań przedoperacyjnych''.

Watykan podkreślił, że papież, który powszechnie uchodzi za osobę cieszącą się dobrym zdrowiem, nie miał objawów infekcji ani choroby.

Kardynał Tarcisio Isao Kikuchi z Tokio napisał w mediach społecznościowych, że w poniedziałek odbył audiencję u Leona XIV. Jak dodał, papież „nie odczuwał żadnych dolegliwości" fizycznych.

Według kardynała Leon XIV zdecydował się poddać operacji tak szybko, jak było to możliwe, ponieważ na początku listopada ma udać się w podróż do Ameryki Łacińskiej i zależało mu na realizacji tych planów.

Podróż ma szczególne znaczenie, ponieważ obejmuje wizytę w Peru, gdzie papież przez wiele lat pracował jako misjonarz, a następnie pełnił posługę biskupa.

Zakonnice trzymają wizerunek papieża Leona XIV przed szpitalem w Rzymie.
Podpis zdjęcia, Wśród osób zgromadzonych przed szpitalem, w którym operowano papieża, były także zakonnice.

Mimo zapewnień płynących z Watykanu wiadomość o stanie zdrowia papieża wstrząsnęła katolikami na całym świecie.

„Czy się martwię? Tak, bo z pewnością nie spodziewałem się czegoś takiego," powiedział dziennikarzom we wtorek watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin.

Przyznał, że wiadomość spadła jak „grom z jasnego nieba", ale dodał, że kardynałów uspokoiła postawa papieża i jego spokój w obliczu choroby.

Przed Polikliniką Gemelli, która leczyła kilku papieży i przed którą stoi duży pomnik Jana Pawła II, po przyjęciu Leona XIV do szpitala gromadzili się wierni.

Carla przybyła tam specjalnie, bo chciała być blisko papieża.

„On wydaje się spokojny, więc my również jesteśmy spokojni, choć choroba nigdy nie jest niczym przyjemnym,'' powiedziała BBC. „Będziemy tu czekać i modlić się".

„Byłam na placu św. Piotra, gdy ogłosił tę wiadomość, i poczułam się okropnie," powiedziała z kolei Elsa, która również tam była. „To było dla mnie ogromne zaskoczenie," dodała, wyjaśniając, że gdy Leon XIV został wybrany na papieża, uważała go za młodszego i zdrowszego od swoich poprzedników.

„Okazuje się, że on także jest bezbronny," stwierdziła.

Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.

Edycja: Julita Waleskiewicz