Od pracy po popkulturę – dlaczego zaczynamy inaczej postrzegać gniew kobiet

Źródło zdjęcia, Suzi Mifsud
- Autor, Eleanor Lawrie
- Stanowisko, Reporter ds. spraw społecznych
- Data publikacji
- Czas czytania: 5 min
Artystka muzyczna Chess Galea tłumiła wszelkie uczucia gniewu, obawiając się, że zostanie uznana za „histeryczkę" lub „trudną we współpracy".
Od „obciążenia psychicznego", jakie dźwigają kobiety, po seksizm w miejscu pracy lub – co gorsza – przemoc, według Galei „nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele akceptujemy i jak dużo przemilczamy".
Teraz jednak, jak twierdzi, po prostu daje upust swoim emocjom: „Jeśli ktoś mnie zaczepia na ulicy, wpadam w szał. Nie obchodzi mnie to".
Eksperci twierdzą, że kobiety takie jak 34-letnia Galea coraz częściej wyrażają swój gniew bardziej otwarcie niż kiedyś – od miejsca pracy po kulturę popularną.
„Najważniejsze jest to, że pod złością kryje się coś, na czym nam zależy. Gniew jest posłańcem, dostarcza nam energii do ochrony, przeciwstawiania się niesprawiedliwości, stawiania granic i wprowadzania zmian," mówi psycholożka dr Tara Brach.
Jaki wpływ ma to na ich życie zawodowe i osobiste i co mogą z tym zrobić?
Kompleks 'grzecznej dziewczynki'

Źródło zdjęcia, Amelie King
Psychoterapeutka Jennifer Cox, autorka i współprowadząca podcastu „Women are Mad," rozpoczęła badania nad gniewem, podejrzewając, że tłumienie go przez jej klientki było główną przyczyną niektórych ich dolegliwości fizycznych.
„Pojawił się pewien schemat: kobiety zgłaszały się z migrenami, problemami żołądkowymi, zaburzeniami układu mięśniowo-szkieletowego i odpornościowego. W końcu trudno było to zignorować," mówi.
„Starały się pilnować, by ich dzieci nie zboczyły z właściwej drogi, dbać o ich zdrowie psychiczne i jeszcze jakoś wykonywać swoją pracę". Cox prowadziła później sesje grupowe, podczas których wiele kobiet dawało upust stłumionym uczuciom gniewu.
„Wychowano nas w duchu tej absurdalnej idei 'grzecznej dziewczynki'… wpojono nam przekonanie, że trzeba być dobrze wychowaną, uprzejmą, miłą, troskliwą i opiekuńczą," mówi.
„Dużą zmianą w porównaniu z poprzednimi pokoleniami jest to, że oczekuje się od nas, że damy radę wszystko pogodzić".
Brach zgadza się, że gniew ma swoje uzasadnienie.
„Staje się niezdrowy, gdy nami zawładnie lub gdy działamy w sposób, który wyrządza krzywdę".
Aby skutecznie go ukierunkować, Brach zaleca praktykę uważności, a w szczególności strategię „RAIN" – rozpoznaj emocję, pozwól sobie ją przeżyć, zbadaj jej przyczynę i pielęgnuj poczucie zrozumienia.
Gniew w pracy

Źródło zdjęcia, Yann Dang
Trenerka rozwoju osobistego Yann Dang, która szkoli kobiety na wysokich stanowiskach w branżach zdominowanych przez mężczyzn, twierdzi, że konstruktywny gniew może faktycznie wzmocnić pozycję pań w miejscu pracy.
Te, które starają się zadowolić wszystkich i nie okazują negatywnych emocji, mogą do pewnego poziomu wspinać się po szczeblach kariery, ale aby dostać się na sam szczyt, trzeba narobić zamieszania, twierdzi.
„Jesteśmy bardzo dobre w przyswajaniu zasad, gdy wiemy, jakie one są. Jednak reguły w świecie korporacyjnym są zupełnie inne".
Wiele kobiet wie, że mogą osiągać dobre wyniki w nauce, o ile ciężko pracują i się przygotowują – wyjaśnia – ale kiedy trafiają do miejsca zatrudnienia, mogą mieć trudności, ponieważ osiągnięcie sukcesu nie jest takie proste.
Niewiele jest dostępnych danych na temat gniewu kobiet w miejscu pracy. Jednak jedno z najnowszych badań z 2020 roku wykazało, że pracownice wyrażające złość były postrzegane jako mniej zasługujące na status i wpływy, podczas gdy ich koledzy nie byli tak oceniani.
Kluczem, jak twierdzi Dang, jest umiejętność wykorzystania tego gniewu w sposób, który wygląda autentycznie.
Sugeruje, aby kobiety używały bezpośredniego języka, na przykład: „Dla mnie to stanowcze nie", „Nie podoba mi się to" i „Ja też jestem sfrustrowana".
Radzi im również, by ćwiczyły „mięsień" bronienia własnego stanowiska, nawet jeśli nie mają gotowej, idealnie dopracowanej odpowiedzi.
Zmiana kulturowa
Wcześniej postacie gniewnych kobiet, takie jak Alex Forrest (grana przez Glenn Close) w filmie „Fatalne zauroczenie" czy Carrie (Sissy Spacek) w klasycznym horrorze Stephena Kinga, były jednoznacznie niestabilne i niebezpieczne.
Jednak, jak zauważa Cox, w mediach coraz częściej pojawiają się pozytywne wizerunki rozgniewanych kobiet. Takie przedstawienia są bardziej pomocne i zdrowe, dodaje.

Źródło zdjęcia, Getty
Weźmy na przykład album Lily Allen z 2025 roku, „West End Girl", dosadnie dokumentujący koniec jej małżeństwa z aktorem Davidem Harbourem, a także artystki takie jak Charli XCX, Olivia Rodrigo i Chappell Roan, które wydają utwory z brutalną symboliką, a nawet krzykami wściekłości.

Źródło zdjęcia, Getty

Źródło zdjęcia, Getty
Nawet ekranowy hit z 2023 roku, „Barbie", pokazał kultową lalkę wyrażającą frustrację z powodu rzekomo idealnego świata, w jakim żyje.
Oprócz codziennego seksizmu, ciągłe zagrożenia, w tym prześladowanie, nękanie i przemoc domowa, stanowią ważne czynniki jednoczące kobiety w gniewie i buncie.
Przemoc wobec kobiet i dziewcząt stanowi prawie 20% wszystkich odnotowanych przestępstw w Anglii i Walii, ale często nie jest zgłaszana.
Dla Galei możliwość bardziej otwartej rozmowy z innymi kobietami o swoich doświadczeniach związanych z mizoginią w branży muzycznej, a także o napaści seksualnej, której była ofiarą, pomogła jej uświadomić sobie odczuwaną frustrację.
„Myślę, że od dawna jesteśmy rozgniewane, ale teraz możemy nawiązać kontakt z innymi dzięki mediom społecznościowym," w których teraz, jak mówi, kobiety bardziej otwarcie niż kiedyś wyrażają swoje nieupiększone negatywne emocje.
Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, zostały użyte narzędzia AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym jak używamy AI.
Edycja: Marlena Zagórska








