USA blokują cieśninę Ormuz. Izrael i Liban o krok od pierwszych od lat bezpośrednich rozmów

Wiceprezydent USA J.D. Vance w drodze na spotkanie z premierem Pakistanu, Shehbazem Sharifem, w sprawie konfliktu z Iranem. Islamabad, Pakistan, 11 kwietnia 2026 r.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Weekendowe rozmowy w Islamabadzie nie przyniosły przełomu. Wiceprezydent USA J.D. Vance oskarża Iran o „terroryzm gospodarczy"
Czas czytania: 5 min

Weekendowe rozmowy pokojowe między USA a Iranem nie przyniosły przełomu; trwa amerykańska blokada cieśniny Ormuz. Wiceprezydent USA J.D. Vance stwierdził, że „piłka jest po stronie Iranu", i że to Teheran musi pójść na ustępstwa.

W poniedziałkowym wywiadzie dla Fox News Vance oskarżył Iran o „terroryzm gospodarczy" w związku z wcześniejszą blokadą cieśniny przez Teheran.

„Jak pokazał prezydent USA, w tę grę mogą grać dwie strony," powiedział Vance. „Jeśli Irańczycy zamierzają angażować się w terroryzm gospodarczy, będziemy przestrzegać prostej zasady: żadne irańskie statki również nie wypłyną."

Cieśnina Ormuz to kluczowy szlak wodny dla transportu ropy naftowej.

W niedzielę prezydent Donald Trump oświadczył, że amerykańska marynarka wojenna będzie blokować „jakiekolwiek statki próbujące wpłynąć do cieśniny Ormuz lub z niej wypłynąć".

Niedługo później dodał, że od poniedziałku Waszyngton zablokuje też statki „wpływające do irańskich portów lub z nich wypływające".

Centralne Dowództwo USA potwierdziło blokadę „całego ruchu morskiego wpływającego do i wypływającego z irańskich portów". Poinformowało jednak, że „nie będzie utrudniać swobody żeglugi statkom przepływającym przez cieśninę Ormuz z i do portów poza Iranem".

W poniedziałek - na kilka godzin przed godziną 16:00 czasu polskiego, gdy weszła w życie blokada - przez cieśninę przepłynęły cztery statki. Według danych MarineTraffic - popularnego serwisu umożliwiającego śledzenie ruchu morskiego w czasie rzeczywistym - wszystkie cztery przewoziły ropę, gaz lub chemikalia.

Dane żeglugowe wskazują też, że we wtorek cieśninę przekroczył kolejny tankowiec. Ostatnim portem zawinięcia statku Rich Starry były Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA). Z danych jednostki wynika, że płynie do Chin.

Zdjęcie satelitarne cieśniny Ormuz i wybrzeży Zatok i Perskiej

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Cieśnina Ormuz to kluczowy szlak dla światowego transportu ropy naftowej

Ambasador Iranu przy ONZ potępił amerykańską blokadę irańskich portów jako „poważne naruszenie" suwerenności Teheranu.

W liście do sekretarza generalnego ONZ, Antonio Guterresa, Amir Saeid Iravani pisze, że „bezprawna" blokada „stanowi poważne naruszenie fundamentalnych zasad międzynarodowego prawa morza".

W poniedziałek Guterres wezwał „wszystkie strony" do poszanowania swobody żeglugi w cieśninie Ormuz.

Gazeta The New York Times podała w poniedziałek, że Iran zaproponował zawieszenie swojej działalności jądrowej na okres do pięciu lat. Według doniesień - cytujących anonimowych urzędników w Iranie i USA - Biały Dom odrzucił ofertę, nalegając, że zawieszenie musi portwać 20 lat.

BBC zwróciło się do Białego Domu z prośbą o komentarz.

Pierwsze od lat rozmowy Libanu i Izraela

Przedmieścia Tyru na południu Libanu. Z budynku trafionego przez izraelski nalot unosi się ogień i dym. 8 kwietnia 2026 r.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, W wyniku ostatnich walk między Izraelem a Hezbollahem w Libanie zginęło ponad 2 tys. osób. Ponad milion zostało wysiedlonych

We wtorek w Waszyngtonie mają odbyć się rozmowy między ambasadorami Libanu i Izraela w USA.

Będą to pierwsze od dziesięcioleci bezpośrednie negocjacje między przedstawicielami obu krajów. Liban i Izrael nie utrzymują stosunków dyplomatycznych.

Oczekuje się, że w rozmowach weźmie udział szef amerykańskiej dyplomacji, Marco Rubio.

Negocjacje odbywają się zaledwie kilka dni po tym, jak Waszyngton i Teheran nie zdołały porozumieć się w sprawie zakończenia szerszej wojny na Bliskim Wschodzie.

Ambasadorzy Libanu i Izraela mają omówić możliwość bezpośrednich rozmów na wyższym szczeblu między oboma krajami.

Władze Libanu chcą najpierw wynegocjować zawieszenie broni w trwającej wojnie Izraela z Hezbollahem. Jednak Izrael wyklucza taką możliwość, nalegając, że sprzymierzone z Iranem ugrupowanie musi zostać rozbrojone.

Hezbollah odrzucił rozmowy i oświadczył, że nie będzie przestrzegał żadnych uzgodnień.

Ostatnie walki między Izraelem a Hezbollahem miały dla Libanu katastrofalne skutki. Ponad milion osób zostało wysiedlonych, a ponad 2 tys. zginęło - w tym około 500 kobiet, dzieci i pracowników służby zdrowia.

Najnowsze badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie wskazuje na zmęczenie wojną wśród Izraelczyków.

Jednocześnie dwie trzecie respondentów sprzeciwia się obecnemu, niepewnemu rozejmowi między Waszyngtonem a Teheranem.

Ankieterzy podają, że w dniach 9 i 10 kwietnia przeprowadzili wywiady z 1312 Izraelczykami - 1084 Żydami i 228 Arabami.

Zdecydowana większość ankietowanych stwierdziła, że nie wierzy, by Iran i libański Hezbollah zostały poważnie osłabione przez ostatnie bombardowania ze strony USA i Izraela.

Około 39.5% respondentów stwierdziło, że ataki na Teheran powinny być kontynuowane. 41.4% uznało, że należy przestrzegać zawieszenia broni.

Gdy respondentów poproszono o opisanie emocji związanych z obecną sytuacją, najpopularniejszym wyborem okazało się słowo „rozpacz". Wskazała na nie jedna trzecia respondentów.

Drugim pod względem popularności wyborem była „dezorientacja", a trzecim - „gniew".

„Nadzieja" znalazła się na czwartym miejscu.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska