Dziesiątki tysięcy ludzi przybywają do Londynu na rywalizujące protesty

Źródło zdjęcia, PA Media
- Autor, Suzanne Leigh
- Autor, Amy Walker
- Data publikacji
- Czas czytania: 2 min
Dziesiątki tysięcy protestujących przybyły do Londynu na dwa rywalizujące marsze — wiec „Unite the Kingdom" (pol. zjednoczmy królestwo), organizowany przez skrajnie prawicową postać Tommy'ego Robinsona, oraz demonstrację propalestyńską.
Do stolicy skierowano ponad 4 000 funkcjonariuszy policji, którzy nadzorują tzw. „strefę buforową" pomiędzy obiema manifestacjami. Policja korzysta również z dronów, koni i psów policyjnych, a w gotowości znajdują się opancerzone pojazdy.
Policja określiła tę operację jako jedną z najważniejszych działań policyjnych w ostatnich latach.
Oprócz protestów dziesiątki tysięcy kibiców zmierzają na stadion Wembley na sobotni finał Pucharu Anglii.

Źródło zdjęcia, EPA/Shutterstock
Uczestnicy protestu „Unite the Kingdom" zgromadzili się na Kingsway, skąd następnie udali się do Whitehall i na wiec na placu Parliament Square.
Wielu z nich machało flagami Wielkiej Brytanii, a w tłumie słychać było okrzyki: „chcemy, żeby Starmer odszedł".
Niektórzy demonstranci mieli na sobie czerwone czapki z napisem „Make England Great Again" (pol. uczyńmy Anglię znów wielką).
Relacjonujący z miejsca wydarzeń korespondent BBC Tom Symonds powiedział, że zgromadzeni prezentowali szeroki wachlarz poglądów – od osób domagających się odejścia obecnego rządu po tych, którzy uważają, że biali ludzie, a zwłaszcza biała klasa pracująca, są dziś w Wielkiej Brytanii dyskryminowani.
Policja ustawiła bariery, aby zablokować trasy pomiędzy dwoma protestami.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Oddzielny propalestyński marsz, upamiętniający Dzień Nakby, rozpoczął się w Kensington, a następnie przeszedł do Waterloo Place, przechodząc przez Piccadilly.
Dzień Nakby odnosi się do wysiedlenia Palestyńczyków, którzy uciekli lub zostali wypędzeni ze swoich domów podczas wojny towarzyszącej powstaniu państwa Izrael w latach 1948–49.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Nicole Frydrych








