Prezydent Serbii rezygnuje. Kraj czekają przedterminowe wybory

Źródło zdjęcia, Reuters
- Autor, Vicky Wong
- Data publikacji
- Czas czytania: 2 min
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić zrezygnował ze stanowiska po ponad roku protestów prowadzonych przez studentów i narastającego niezadowolenia społecznego związanego z zarzutami korupcji wobec władz.
Przemawiając do swoich zwolenników przed budynkiem prezydenckim w Belgradzie, Vučić powiedział, że podczas dziewięciu lat sprawowania urzędu jego administracja zapewniła krajowi pokój i stabilność.
Już w czerwcu zapowiedział zamiar rezygnacji. Obecnie ubiega się o nominację swojej partii na kandydata na premiera w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Zgodnie z konstytucją Serbii Vučić nie może ubiegać się o trzecią kadencję prezydencką.
Rządy populistycznego przywódcy od dłuższego czasu spotykają się z krytyką i społecznym oburzeniem w związku z zarzutami dotyczącymi zaniedbań oraz omijania procedur.
Zawalenie się dachu dworca kolejowego w Nowym Sadzie, w wyniku którego zginęło 16 osób, po raz pierwszy wywołało falę gniewu wobec rządu w 2024 roku.
Po tragedii przez Serbię przetoczyła się fala protestów, w których uczestniczyli m.in. studenci, nauczyciele, pracownicy i rolnicy.
Demonstranci uważali, że katastrofa była efektem ponad dekady rządów kierowanej przez Vučicia Serbskiej Partii Postępowej. Sam Vučić mocno utożsamiał się z modernizacją dworca, która miała być symbolem postępu Serbii.
Seria rezygnacji polityków związanych z prezydentem nie zdołała uspokoić protestujących. Demonstracje trwały przez całe lato, a po oskarżeniach o brutalność policji przerodziły się w zamieszki.
Kadencja Vučicia miała wygasnąć w przyszłym roku. Zgodnie z konstytucją Serbii wybory prezydenckie muszą zostać przeprowadzone w ciągu trzech miesięcy od jego rezygnacji.
Oznacza to, że Serbowie jeszcze przed końcem roku dwukrotnie udadzą się do urn wyborczych.
Vučić poinformował, że wybory prezydenckie odbędą się ponad miesiąc po przedterminowych wyborach parlamentarnych zaplanowanych na koniec października. Zostały one ogłoszone w odpowiedzi na protesty, których uczestnicy domagali się również przeprowadzenia głosowania.
Wcześniej zapowiedział, że zamierza wystartować w wyborach parlamentarnych jako lider Serbskiej Partii Postępowej, co oznacza, że może zachować wpływową pozycję w serbskiej polityce.
Przewodnicząca parlamentu Ana Brnabić, również związana z Serbską Partią Postępową, będzie pełnić obowiązki prezydenta do czasu wyboru nowego prezydenta.
Jak podał serbski nadawca publiczny RTS, Vučić skorzystał ze swoich konstytucyjnych uprawnień i ułaskawił 49 osób, w tym 23 studentów oraz zwolenników swojej partii podejrzewanych o przestępstwa związane z tym, co określił jako „tragiczne wydarzenia, których doświadczyliśmy w ciągu ostatniego półtora roku".
Vučić od ponad dekady odgrywa kluczową rolę w serbskiej polityce. W 2014 roku został premierem, a w 2017 roku po raz pierwszy objął urząd prezydenta.
Publicznie deklarował chęć przystąpienia Serbii do Unii Europejskiej, jednocześnie utrzymując bliskie relacje z Rosją i otwierając kraj na chińskie inwestycje.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Opracowanie: Julita Waleskiewicz










