Wicepremier Gawkowski nazywa pożar przy stacji Starlink „sabotażem"

Grupa policjantów obok srebrnego radiowozu w pobliżu stacji bazowej Starlink w Woli Krobowskiej w województwie mazowieckim.
    • Autor, Adam Easton
    • Relacja z, Warszawa
    • Autor, Alys Davies
    • Relacja z, Londyn
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Wicepremier Krzysztof Gawkowski nazwał pożar przy stacji Starlink na Mazowszu wynikiem aktu sabotażu.

„Widać wyraźnie, że te działania sabotażowe były tak sprofilowane, by wyłączyć możliwość działania tej stacji," powiedział Gawkowski w rozmowie z TVP Info.

Dodał, że stacja w Woli Krobowskiej zapewnia dostęp do internetu również ukraińskiej armii.

Według Gawkowskiego incydent „wpisuje się w rosyjską nową doktrynę ataku”. Wicepremier zaznaczył, że śledztwo jest w toku. Kreml nie skomentował sprawy.

Tymczasem duńska Służba Wywiadu Wojskowego (FE) opublikowała nową ocenę zagrożenia ze strony Rosji. Stwierdziła w niej, że spodziewa się eskalacji przez Kreml wojny hybrydowej w nadchodzących miesiącach.

Minister Krzysztof Gawkowski powiedział, że pożar przy polskiej stacji bazowej Starlink był prawdopodobnie „elementem wojny hybrydowej”.

Pożar w Woli Krobowskiej, na południe od Warszawy, wybuchł w środę wieczorem.

Wstępne dochodzenie wykazało, że mogło dojść do celowego podpalenia rozdzielnicy elektrowni. Według śledczych pożar mógł też być wynikiem zwarcia.

Gawkowski poinformował, że stacją zarządza polska państwowa spółka telekomunikacyjna Exatel.

Należąca do Elona Muska firma Starlink wykorzystuje naziemne stacje do komunikacji z satelitami rozmieszczonymi na niskiej orbicie okołoziemskiej, by zapewnić szerokopasmowe łącze internetowe.

Usługi internetowe dla Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Ukrainy, świadczą dwie stacje bazowe: w Woli Krobowskiej i litewskim Kownie.

Straż pożarna ugasiła pożar przy pomocy jednego węża gaśniczego. Według Gawkowskiego stacja wciąż jest sprawna.

„Nikt nie zgłosił sytuacji krytycznej, która by pozbawiła jakiś element działania infrastruktury," powiedział wicepremier.

Trwa dochodzenie

Zdjęcie archiwalne rosyjskiego wojskowego śmigłowca Mi-8
Podpis zdjęcia, W środę polskie władze poinformowały, że w polską przestrzeń powietrzną wleciał rosyjski wojskowy śmigłowiec Mi-8 - podobny do tego ze zdjęcia

Gawkowski poinformował, że na miejscu zdarzenia dochodzenie prowadzą funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

„Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że taki przekaźnik telekomunikacyjny decyduje o tym, czy w jakiejś części Polski czy Europy, w tym Ukrainy, mamy po prostu internet," powiedział.

„Nie czołgi i nie samoloty tutaj wlecą, a będziemy mieli takie działania, które mają wyłączyć internet, doprowadzić [do tego], że wody nie ma w kranie, gazu nie ma, nie ma prądu," mówił wicepremier.

Premier Donald Tusk odniósł się do incydentu podczas czwartkowej konferencji z szefem bułgarskiego rządu.

„Ja nie lubię definiować bez stuprocentowej pewności, co jest sabotażem, a co jest wypadkiem, ale to źle wygląda," stwierdził.

Władze poinformowały też w środę, że rosyjski śmigłowiec wojskowy na krótko naruszył polską przestrzeń powietrzną, co wymusiło poderwanie myśliwców.

Coraz więcej ataków hybrydowych

Dwóch strażaków rozpyla pianę na wózek transportowy stojący na płycie lotniska. Z wózka wydobywa się dym.
Podpis zdjęcia, W 2024 roku z Litwy do Polski i Wielkiej Brytanii wysłano cztery paczki. Dwie z nich zapaliły się w brytyjskim magazynie i na lotnisku w Lipsku

Według Polski i innych krajów Europy Moskwa stoi za coraz większą liczbą skierowanych przeciw nim ataków hybrydowych. Europejscy przywódcy argumentują, że działania Kremla mają nastawić opinię publiczną przeciw dalszemu wspieraniu Ukrainy.

Dotychczasowe ataki obejmowały m.in. profanację pomników, podsycanie napięć między Polakami a Ukraińcami, podpalenia fabryk dronów i lądowanie rosyjskich dronów w Polsce we wrześniu ubiegłego roku.

Rosyjskie służby często korzystają z usług osób z zewnątrz - często z krajów trzecich - i opłacają je w kryptowalutach, by uniknąć widocznego zaangażowania.

W lipcu uzbrojony rosyjski pocisk rakietowy rozbił się na polu na wschodzie Polski.

Duński wywiad wojskowy stwierdził w nowej ocenie zagrożeń, że bezpośredni atak Rosji na państwa NATO pozostaje „wysoce nieprawdopodobny”. Ostrzegł jednak przed „niewielkim, ale rosnącym ryzykiem” ataku na ograniczoną skalę.

Nieostre zdjęcie mężczyzny rozbrajającego bombę na pasie startowym lotniska
Podpis zdjęcia, Według niemieckich władz sierpniowy atak na lotnisku w Lipsku był przykładem rosyjskich operacji hybrydowych w Europie

W ostatnich tygodniach kilka europejskich państw NATO stwierdziło, że Rosja może przygotowywać ataki, które miałyby przetestować ich zaangażowanie we wspieranie Ukrainy. Moskwa zaprzeczyła oskarżeniom.

Na początku września Niemcy oskarżyły Rosję o próbę ataku dronów na lotnisko Lipsk/Halle. Z kolei francuskie władze nakazały wdrożenie planu mającego na celu ochronę krytycznej infrastruktury i obiektów przemysłu zbrojeniowego.

Rosja: to Europa mówi o wojnie

Prezydent Rosji Władimir Putin wielokrotnie powtarzał, że Moskwa nie planuje ataków na państwa NATO.

Na początku września szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow przekonywał, że to Europa mówi o przygotowaniach do wojny.

„Jeśli Europa zaatakuje Rosję, będzie to zupełnie inna wojna [niż ta w Ukrainie] i będzie bardzo krótka," stwierdził Ławrow.

Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę w 2022 roku. Moskwa kontroluje obecnie około 20% ukraińskiego terytorium, w tym zaanektowany w 2014 roku Krym.

Rosyjskie ataki powietrzne na Ukrainę stały się ostatnio bardziej niszczycielskie: Kreml wykorzystuje nowe, trudniejsze do zestrzelenia drony z napędem odrzutowym.

W nocy na czwartek wskutek rosyjskiego ataku na obwód charkowski zginęło sześć osób, a dwanaście zostało rannych. W Kijowie zginęły kolejne dwie osoby.

Ławrow powiedział w środę na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, że Rosja nie planuje przerwy w działaniach wojennych.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Opracowanie: Joanna Kozłowska