Brutalny nalot na imprezę urodzinową ujawnia rosnącą siłę rosyjskich samozwańczych obrońców porządku

- Autor, Christopher Giles
- Autor, Julia Luft
- Stanowisko, BBC Eye
- Data publikacji
- Czas czytania: 8 min
Uwaga: ten artykuł zawiera cytaty zawierające dyskryminujący język
Katya miała właśnie zdmuchnąć świeczki na torcie z okazji swoich 30. urodzin, gdy do wynajętego na przyjęcie klubu nocnego wtargnęli zamaskowani mężczyźni, zaczynając fizycznie i werbalnie atakować jej znajomych.
"Nazywali nas pedałami i lesbami. Słyszałam przemoc dobiegającą z każdego kąta sali," powiedziała w śledztwie BBC World Service. Jak relacjonuje, jej matce kazano uklęknąć na czworakach.
Akcję przeprowadziła grupa samozwańczych strażników o nazwie Russkaja Obszczina, która chce przyspieszyć realizację agendy prezydenta Władimira Putina mającej wykorzenić to, co określa on jako zachodni liberalizm, oraz promować tradycyjne wartości rodzinne.
Jak bywa w przypadku podobnych nalotów, do akcji przyłączyli się także policjanci. Russkaja Obszczina [pol. Wspólnota Rosyjska] poinformowała później w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, że szukała dowodów na „propagandę" LGBT, która w Rosji jest nielegalna. Nie znaleziono niczego tego rodzaju, jednak Katya została mimo to przesłuchana przez organy ścigania.
Dziewięć miesięcy później została skazana za bluźnierstwo, ponieważ na ścianie klubu nocnego wisiał czerwony neon w kształcie krzyża.

Russkaja Obszczina jest największą z sieci nacjonalistycznych grup działających w Rosji, a jak wykazało nasze śledztwo, liczba przeprowadzanych przez nią nalotów gwałtownie wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat.
Ustaliliśmy również, że istnieją dowody sugerujące, iż grupa otrzymywała finansowanie od organizacji charytatywnych prowadzonych przez osoby blisko związane z Kremlem.
Katya, znana w rodzinnym Archangielsku z organizowania imprez dla alternatywnego środowiska, mówi, że podczas przesłuchania funkcjonariusz powiedział jej, iż nie wpisuje się w tradycyjne wartości i że „jest z nią coś nie tak".
Została skazana na 200 godzin prac społecznych. Jeden ze świadków, członek Russkiej Obszcziny, powiedział przed sądem, że „widok krzyża eksponowanego podczas imprezy wywołał u niego szok emocjonalny i głębokie zmieszanie".
Katya mówi, że żyje dziś w strachu, ponieważ nagłośnienie jej sprawy w lokalnych mediach oraz na kanałach Russkiej Obszcziny w mediach społecznościowych doprowadziło do fali nękania w internecie. Mimo to uznała, że ważne jest, by opowiedzieć swoją historię BBC.
W ciągu ostatniego roku BBC World Service rozmawiało z pół tuzinem obecnych i byłych członków Russkiej Obszcziny, a także z osobami, które – podobnie jak Katya – odczuły skutki działań tej organizacji.
Z zebranego obrazu wyłania się ruch skupiający silnie zmotywowanych rosyjskich nacjonalistów i działaczy religijnych, którzy patrolują miasta i miasteczka oraz organizują naloty na sklepy, magazyny, hostele, kluby nocne i kliniki aborcyjne, poszukując działań, które ich zdaniem naruszają tradycyjne wartości i mogą łamać prawo. Następnie zabiegają o ściganie swoich celów przez organy państwa.

Źródło zdjęcia, Russkaya Obshina
Wielu z tych, którzy stają się celem grupy, to migranci – nagrania publikowane przez Russką Obszczynę pokazują jej członków konfrontujących ich w miejscach pracy lub podczas wypoczynku i oskarżających o popełnianie przestępstw. Jak ustaliliśmy, co czwarty wpis grupy dotyczy migrantów i często zawiera rasistowski język.
Russkaja Obszczina nie odpowiedziała na prośbę BBC o komentarz, ale odniosła się do naszych ustaleń w mediach społecznościowych: „Mimo że Russkaja Obszczina jest nieformalną wspólnotą ludzi, bez osobowości prawnej i członkostwa, wielcy myśliciele z BBC w jakiś sposób 'odnaleźli' byłych i obecnych członków Obszcziny… Jeśli złapie się przypadkową osobę na ulicy i nazwie ją członkiem Obszcziny, można jej włożyć w usta dowolne bzdury".
Rozmawialiśmy z człowiekiem, który twierdzi, że opuścił Russką Obszczynę zaledwie kilka miesięcy temu. Jest typowym przedstawicielem wielu osób należących do tej grupy – byłym żołnierzem, który wrócił ranny z frontu w Ukrainie i szukał swojej roli oraz celu w rosyjskim społeczeństwie.
Mężczyzna, którego nazywamy Dmitrijem, mówi, że cieszy się z możliwości wykorzystania wojskowego przeszkolenia do zajmowania się tym, co uważa za problemy wewnętrzne – skutkami, jak twierdzi, „obcej ingerencji" w kulturę kraju.
"Ludzie z innych kultur przyjeżdżają tutaj, a Russkaja Obszczina reaguje jak przeciwciało, powstrzymując ich przed szkodzeniem organizmowi. Można powiedzieć, że Russkaja Obszczina jest czymś w rodzaju lekarza," mówi.
W ubiegłym roku Rosyjski Kościół Prawosławny, potężny sojusznik rosyjskiego państwa, zalecił wszystkim swoim biskupom nawiązywanie współpracy z Russką Obszczyną. Sformalizowało to relacje, które już wcześniej funkcjonowały, i dodatkowo uwiarygodniło grupę, promującą wartości zgodne z nauczaniem Kościoła.
Analitycy twierdzą, że biorąc pod uwagę ścisłą kontrolę państwa nad życiem publicznym, mało prawdopodobne jest, by Russkaja Obszczina działała bez przyzwolenia Kremla.
Od kilku lat rosyjskie władze starają się przedstawiać kraj jako bardziej tradycyjny i nacjonalistyczny, jednak po pełnoskalowej inwazji Kremla na Ukrainę w lutym 2022 roku kurs ten jeszcze się zaostrzył. W listopadzie tego samego roku Putin podpisał dekret poświęcony ochronie „tradycyjnych rosyjskich wartości duchowych i moralnych".
Russkaja Obszczina zdecydowanie popiera rosyjską operację wojskową w Ukrainie. W grudniu ubiegłego roku grupa utworzyła na froncie wspólną jednostkę wojskową wraz z członkami brygady Espaniola – formacji złożonej ze skrajnie prawicowych kibiców piłkarskich, która już wcześniej została objęta sankcjami brytyjskiego rządu.
Wbrew twierdzeniom Russkiej Obszcziny, że nie stoi za nią żadne znaczące finansowanie, dokumenty przeanalizowane przez BBC Eye sugerują, że grupa otrzymywała wsparcie od wpływowych osób za pośrednictwem kilku fundacji charytatywnych.
Z dokumentów finansowych wynika, że jednym z dwóch głównych sponsorów była fundacja prowadzona przez magnata cukrowego Igora Chudokormowa.
Jako właściciel dużego producenta żywności Chudokormow jest blisko związany z byłym rosyjskim ministrem rolnictwa, a obecnie wicepremierem Dmitrijem Patruszewem. Według rosyjskich mediów ojciec Patruszewa, były szef rosyjskich służb bezpieczeństwa, należy do najbliższego kręgu Władimira Putina.

Źródło zdjęcia, SEIMTVKursk
Konglomerat rolniczy Chudokormowa, Prodimex, jest znaczącym partnerem handlowym Unii Europejskiej – wynika z danych amerykańskiej firmy ImportGenius, zajmującej się analizą handlu międzynarodowego.
Zdaniem Toma Keatinge'a, eksperta ds. finansów i bezpieczeństwa z think tanku Royal United Services Institute (RUSI), wspieranie przez Chudokormowa Russkiej Obszcziny – zaangażowanej w wojnę w Ukrainie i działania wymierzone w prawa człowieka – powinno budzić niepokój firm współpracujących z nim handlowo.
"Czy naprawdę chce się, by rosyjska firma dostarczała kluczowe produkty do łańcucha żywnościowego, zwłaszcza jeśli kieruje nią ktoś finansujący tego rodzaju działalność? To pytanie, na które rządy i firmy muszą sobie odpowiedzieć," mówi.
Chudokormow nie odpowiedział na naszą prośbę o komentarz.
Drugim sponsorem wymienionym w dokumentach jest Siergiej Michejew – znany komentator medialny, o którym informowano, że współpracował z Kremlem i rosyjskim wywiadem przy kampaniach wyborczych w państwach byłego Związku Radzieckiego.

Źródło zdjęcia, Russkaya Obshina
Michejew powiedział BBC: „Założona przeze mnie fundacja charytatywna – 'Fundacja Charytatywna Siergieja Michejewa' – nigdy nie przekazywała żadnych środków Russkiej Obszczinie. Wszelkie dokumenty rzekomo to potwierdzające są fałszywe".
Aby zrozumieć skalę działalności Russkiej Obszcziny, BBC Eye przeanalizowało zdjęcia i nagrania z ponad 21 tys. wpisów opublikowanych w latach 2020–2025 na głównych kanałach grupy w mediach społecznościowych.
Z analizy wpisów wynika, że pierwszy nalot grupa przeprowadziła prawdopodobnie w maju 2023 roku. Materiały sugerują także, że od tego czasu do końca 2025 roku organizacja przeprowadziła ponad 900 nalotów, z czego około 300 odbyło się z udziałem funkcjonariuszy organów ścigania. Rzeczywista liczba może być wyższa, ponieważ nie wszystkie działania są publikowane w otwartych kanałach.
BBC stworzyło również wieloagentowy system AI – kilka programów sztucznej inteligencji współpracowało ze sobą, wykonując różne zadania pod kierunkiem reportera BBC – aby gromadzić i analizować treści z mediów społecznościowych rosyjskich grup nacjonalistycznych i ustalić, która z nich prowadzi najbardziej aktywną działalność w terenie.
Badanie, zweryfikowane następnie przez reporterów, wskazało, że Russkaja Obszczina miała najbardziej widoczną obecność uliczną spośród ponad dziesięciu podobnych organizacji.
Russkaja Obszczina stara się przedstawiać jako część istniejącej w Rosji sieci patroli obywatelskich – lokalnych grup zarejestrowanych przez władze i uprawnionych do wspierania policji w utrzymywaniu porządku publicznego. Sama Russkaja Obszczina nie jest jednak zarejestrowana do prowadzenia takiej działalności, mimo udziału policji w części jej nalotów.
Siergiej Ognerubow, który kieruje zarejestrowaną grupą patroli obywatelskich w Petersburgu, mówi, że pozwolił członkom Russkiej Obszcziny dołączyć do swojej organizacji, ale krytykuje cały ruch za brak regulacji i oficjalnego statusu.
"Jeśli chcecie zajmować się problemem migracji, dołączcie do nas i róbcie to legalnie. Wpadanie w kominiarkach na targowisko nie jest walką z migracją, to bardziej zwykie chuligaństwo," – mówi.
Zdaniem Aleksandra Wierchowskiego, moskiewskiego badacza rosyjskiej skrajnej prawicy, arbitralne obieranie za cel określonych grup ludzi bez podstaw może stanowić naruszenie prawa.
"Russkaja Obszczina, która twierdzi, że stoi na straży prawa i porządku, działa przede wszystkim poprzez zastraszanie, co samo w sobie jest w tym kontekście nielegalne," mówi.
Poproszona o komentarz do naszego śledztwa ambasada Rosji w Londynie oświadczyła: „Szerokie poparcie społeczne, jakim cieszy się [Russkaja Obszczina], odzwierciedla (…) rosnące zainteresowanie kulturą narodową i tradycjami historycznymi", a także że „wydaje się, iż (…) obywatelskie zaangażowanie w Rosji wywołuje irytację u tych, którzy próbują oczerniać i dyskredytować nasz kraj".
Dla Katyi, zawodowo organizującej wydarzenia, imprezy się skończyły – a jej życie zostało wywrócone do góry nogami po nalocie, procesie i pracach społecznych polegających na myciu szpitalnych podłóg.
"Przez 10 lat żyłam w określonym rytmie. To dawało mi szczęście, to było moje życie. Co się czuje, gdy odbiera ci się część samego siebie? Czuje się stratę".
Dodatkowy reportaż: Andrei Gorianov, Oleg Smirnov, Andreea Jitaru, Amalia Zatari, Serdar Tumgoren, Chris Zubak-Skees
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska








