Melania Trump zaprzecza związkom z Epsteinem i wzywa do wysłuchania ocalałych
- Autor, Bernd Debusmann Jr
- Stanowisko, at the White House
- Czas czytania: 3 min
Pierwsza dama Melania Trump zaprzeczyła powiązaniom z Jeffreyem Epsteinem, mówiąc reporterom w Białym Domu, że jakiekolwiek twierdzenia ich łączące „muszą zakończyć się dziś".
W niespodziewanym czwartkowym oświadczeniu pierwsza dama wezwała do przeprowadzenia wysłuchań kongresowych dla ocalałych z handlu ludźmi w celu wykorzystywania seksualnego przez Epsteina.
Zaprzeczyła również doniesieniom, które pojawiły się w internecie, jakoby Epstein przedstawił ją Donaldowi Trumpowi, określając je jako „złośliwe próby zdyskredytowania mojej reputacji".
Nie jest jasne, co skłoniło pierwszą damę tego oświadczenia.
Interwencja wywołała mieszane reakcje wśród pokrzywdzonych przez Epsteina. Jedna z ocalałych, Lisa Phillips, określiła oświadczenie jako „odważny ruch", ale zakwestionowała, co jeszcze pierwsza dama mogłaby zrobić, aby wesprzeć osoby, które oskarżają Epsteina.
Nie było żadnych wcześniejszych sygnałów ze strony biura Melanii Trump, że złoży oświadczenie w sprawie Epsteina, a gdy jej wystąpienie znalazło się w codziennym harmonogramie, Biały Dom nie ujawnił z wyprzedzeniem jego tematu.
Prezydent powiedział portalowi informacyjnemu MS Now, że nie wiedział, że jego żona zamierzała złożyć oświadczenie. Tymczasem „New York Times" zacytował rzecznika Melanii Trump, który stwierdził, że prezydent wiedział, że pierwsza dama planowała wystąpienie, lecz później powiedział, że nie było jasne, czy wiedział na jaki temat.
Melania Trump powiedziała, że nie była ofiarą Epsteina, z którym jej drogi krótko „skrzyżowały się" w 2000 r.
„Nigdy nie miałam żadnej wiedzy o wykorzystywaniu ofiar przez Epsteina" – powiedziała. „Nigdy nie byłam w to zaangażowana w żadnym zakresie. Nie byłam uczestniczką".
Zaprzeczyła również, że znała Ghislaine Maxwell, przebywającą w więzieniu współpracowniczkę skompromitowanego finansisty.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Melania Trump wezwała też ustawodawców, aby „dali ofiarom możliwość złożenia zeznań pod przysięgą przed Kongresem".
„Każda kobieta powinna - jeśli tego zechce - otrzymać dzień, by publicznie opowiedzieć swoją historię, a następnie jej zeznanie powinno zostać na stałe wpisane do kongresowego rejestru" – powiedziała.
„Wtedy - i tylko wtedy - poznamy prawdę".
Kilku prominentnych liderów biznesu zostało w ostatnich miesiącach zmuszonych do rezygnacji ze stanowisk po ujawnieniu nowych szczegółów dotyczących ich powiązań z Epsteinem – faktu, do którego Melania Trump odniosła się w swoich uwagach.
„Oczywiście nie oznacza to winy, ale mimo to musimy pracować w sposób otwarty i przejrzysty, aby odkryć prawdę," powiedziała.
Pierwsza dama nie odpowiadała na pytania reporterów.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis









