Matka i córka ewakuowana ze Strefy Gazy razem po dwóch latach rozłąki

Sundus al-Kurd, młoda kobieta ze Strefy Gazy, trzyma na rękach kilkuletnią córkę i uśmiecha się do niej. Sundus ma na głowie chustę w czarno-białe wzory, a na ramionach szarobrązową marynarkę albo płaszcz. Jej córka, Bisan, jest ubrana w białą sukienkę i kamizelkę z czerwono-białym haftem i złotymi zdobieniami. Na twarzy ma różowe okulary.
Podpis zdjęcia, Sundus al-Kurd nie widziała córki, Bisan, przez ponad dwa lata
    • Autor, Lucy Williamson
    • Stanowisko, Korespondentka BBC News na Bliskim Wschodzie
    • Relacja z, Jerozolima
  • Czas czytania: 4 min

Do rodzin w Strefie Gazy wróciło z Egiptu co najmniej ośmioro dzieci, które ewakuowano jako wcześniaki w pierwszych tygodniach wojny Izraela z Hamasem.

Dzieci były wśród 30 ciężko chorych noworodków ewakuowanych z inkubatorów w szpitalu al-Szifa w Gazie podczas intensywnych walk w listopadzie 2023 r.

Kompleks szpitalny zajęły wcześniej siły izraelskie, według których był on wykorzystywany przez Hamas.

Sundus al-Kurd ponownie spotkała się z córką, Bisan, w zeszłym tygodniu. Powiedziała BBC, że była „rozdarta między strachem a radością" - bała się, że córka nie zaakceptuje jej po ponad dwóch latach rozłąki.

Sundus czekała na Bisan w szpitalu im. Gamala Abdela Nassera w mieście Chan Junus. W dłoniach ściskała prezent dla córki - różową haftowaną sukienkę.

W rozmowie z BBC opisała, jak próbowała zabrać nowo narodzoną Bisan ze szpitala al-Szifa po przejęciu go przez siły izraelskie. Powiedziano jej, że Bisan nie może opuścić inkubatora.

Według Sundus minął prawie rok, nim dowiedziała się, co stało się z córką.

„Byłam między rozpaczą a nadzieją, że może wciąż żyć," wspominała.

„Kilka miesięcy później usłyszeliśmy w wiadomościach o śmierci wcześniaków w szpitalu al-Szifa. Przeglądałam zdjęcia, próbując wyczuć matczynym zmysłem, czy to mogło być moje dziecko."

Po prawie roku Sundus dowiedziała się, że jej córkę - żywą i zdrową - znaleziono w szpitalu polowym w Egipcie. Zidentyfikowano ją dzięki różowej bransoletce założonej tuż po urodzeniu.

Nim urodziła się Bisan, Sundus straciła już jedno dziecko, rodziców i brata. Wiadomość, że córka żyje, była dla niej „jak sen".

Kobieta w kamizelce kuloodpornej i niebieskim kasku z logo ONZ trzyma na rękach noworodka. Za nią pochylony mężczyzna w niebieskim fartuchu

Źródło zdjęcia, WHO

Podpis zdjęcia, W październiku 2023 r. ze szpitala al-Szifa w Strefie Gazy ewakuowano ponad 30 noworodków

Powrót dzieci to jedna z nielicznych dobrych wiadomości, jakie przyniosło zawieszenie broni narzucone przez prezydenta USA, Donalda Trumpa.

Sześć miesięcy po zawarciu porozumienia przyszłość Strefy Gazy wciąż jest niepewna. Mieszkańcy żyją w zawieszeniu między wojną a pokojem.

Sama Strefa Gazy pozostaje podzielona. Siły izraelskie sprawują tymczasową kontrolę nad mniej więcej połową terytorium.

Według doniesień Hamas umacnia swoją pozycję na pozostałych obszarach, gdzie zdecydowana większość mieszkańców wciąż żyje wśród ruin.

Według planu Trumpa odbudowa Strefy Gazy i odwrót sił izraelskich mają być powiązane z rozbrojeniem Hamasu. Na tym etapie widać niewiele oznak postępu.

Nickolay Mladenov, mianowany w ramach porozumienia wysokim przedstawicielem ds. współpracy z władzami Gazy, powiedział w zeszłym tygodniu na forum ONZ, że terytorium czeka wybór między „wznowieniem wojny lub nowym początkiem".

Jednak palestyński urzędnik blisko związany z Hamasem powiedział BBC, że ugrupowanie prawdopodobnie odrzuci przedstawione mu propozycje dotyczące rozbrojenia.

Dziś, gdy Izrael toczy nowe wojny w Libanie i Iranie, uwaga publiczna odwróciła się od Strefy Gazy.

Jednak wnioski płynące z tamtejszego konfliktu są bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Dotyczą wyzwań, jakie pojawiają się po wojnach z Izraelem, oraz trudności izraelskich władz z zamianą potęgi militarnej w trwały pokój.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska