Rosja: Wielka Brytania poniesie konsekwencje za dostawy dronów dla Ukrainy

Ludzie obserwują dym unoszący się nad obiektem firmy Wildberries po zgłoszonym ataku ukraińskich dronów na park przemysłowy Koledino w Rosji, do którego doszło 16 sierpnia.

Źródło zdjęcia, EPA

Podpis zdjęcia, Dym nad obiektem firmy Wildberries po ukraińskim ataku dronów na park przemysłowy Koledino w Rosji
    • Autor, Tabby Wilson
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 3 min

Rosja ostrzegła Wielką Brytanię przed „konsekwencjami" po potwierdzeniu, że w niedawnych atakach na cele wojskowe i przemysłowe w Rosji wykorzystano brytyjskie drony.

W oświadczeniu rosyjska ambasada w Wielkiej Brytanii oskarżyła Londyn o „świadome dążenie do eskalacji konfliktu w Ukrainie".

Dodano również, że „im głębsze będzie zaangażowanie [Wielkiej Brytanii] w konflikt, tym wyższą cenę przyjdzie jej zapłacić".

Ukraina nasiliła ataki na Moskwę oraz inne cele położone głęboko na terytorium Rosji. Wśród nich znajdują się m.in. rafinerie ropy naftowej i centra logistyczne firmy Wildberries, jednego z największych rosyjskich sprzedawców internetowych.

Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Obrony oświadczył, że Wielka Brytania nadal stoi „ramię w ramię" z Ukrainą.

„Rosja nie powinna mieć żadnych wątpliwości co do determinacji tego rządu, by przeciwstawiać się rosyjskiej agresji zarówno w Ukrainie, jak i wobec Wielkiej Brytanii oraz naszych sojuszników," powiedział rzecznik.

Rosja już wcześniej groziła Wielkiej Brytanii w związku z dostarczaniem Ukrainie technologii dronowych oraz pocisków Storm Shadow.

Rosyjska ambasada oświadczyła, że „działania Londynu nieuchronnie pociągną za sobą konsekwencje, za które będzie musiał odpowiedzieć". Nie sprecyzowano jednak, jakie kroki Moskwa mogłaby podjąć.

Ostatnia faza wojny bezpośrednio wpłynęła na dostawy paliw w Rosji i odbiła się na rosyjskiej gospodarce.

Od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku Wielka Brytania należy do grona najważniejszych międzynarodowych sojuszników Kijowa.

Brytyjskie Ministerstwo Obrony oświadczyło, że pozostaje „zaangażowane w dostarczanie Ukrainie sprzętu niezbędnego do obrony przed nielegalną inwazją [Władimira] Putina".

Rosja kontroluje obecnie około jednej piątej terytorium Ukrainy.

W ostatnich tygodniach Ukraina wykorzystywała także własne technologie dronowe i rakietowe, w tym pocisk manewrujący FP-5 Flamingo.

Tylko w ciągu ostatnich dwóch dni ukraińskie siły wysłały setki dronów w kierunku obwodu moskiewskiego. Gubernator regionu Andriej Worobiow poinformował we wtorek, że ranna została 10-letnia dziewczynka, a uszkodzony został magazyn firmy Wildberries.

Tymczasem w wyniku rosyjskich ataków na Ukrainę zginęło 17 osób, w tym 10 mieszkańców jednej z miejscowości w północno-wschodniej części kraju.

Dwa brytyjskie przedsiębiorstwa wyprodukowały drony dostarczane Ukrainie. Źródło wojskowe potwierdziło BBC, że brytyjskie drony zostały wykorzystane w niedawnych atakach na Rosję.

Według doniesień spowodowały one straty gospodarcze przekraczające 35 mld funtów (około 176 mld zł).

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa stwierdziła w 2024 roku, że do ataków na terytorium Rosji wykorzystywano drony wyposażone w brytyjskie komponenty i technologie. Wśród celów wymieniła m.in. skład paliw w rejonie kamieńskim obwodu rostowskiego.

Rosyjskie ostrzeżenie wobec Wielkiej Brytanii pojawiło się po serii ukraińskich ataków na Rosję.

Według rosyjskich władz podczas ostatnich nocnych ataków w kierunku Moskwy i okolic wysłano około 620 dronów. Rosja twierdzi, że ponad 180 z nich zostało zestrzelonych, jednak kilka osób zostało rannych.

Firma Wildberries poinformowała, że jedno z jej centrów logistycznych zostało nieznacznie uszkodzone.

Ataki na Rosję miały miejsce w tym samym czasie, gdy Rosja przeprowadzała kolejną falę ataków rakietowych i dronowych na Ukrainę.

Najwięcej ofiar odnotowano we wsi Peczenihy w północno-wschodniej Ukrainie. Dwa rosyjskie pociski uderzyły tam w domy, kawiarnię i pocztę, zabijając 10 mieszkańców.

W innych częściach Ukrainy trzy osoby zginęły w Sumach, dwie w Zaporożu, a kolejne dwie w Chersoniu. Pięć osób zostało rannych w Iziumie, niedaleko linii frontu na wschodzie kraju. Nocą Kijów był celem pięciu fal ataków.

Według gubernatora obwodu moskiewskiego w sobotę Ukraina wysłała w kierunku Rosji około 822 drony, z czego 600 miało lecieć na Moskwę. Określił on to jako „jeden z największych ataków dronowych w ostatnich latach". W Rosji odnotowano siedem ofiar śmiertelnych.

Tej samej nocy rosyjskie ataki na Ukrainę zabiły co najmniej siedem osób, a ponad 39 zostało rannych.

W kwietniu brytyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło przekazanie Ukrainie dziesiątek tysięcy dronów, w tym maszyn dalekiego zasięgu. Był to największy dotąd pakiet tego rodzaju wsparcia.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Julita Waleskiewicz